- Autor: vote
- Wyświetleń: 35927
- Dodano: 2009-11-29 / 08:59
- Komentarzy: 282
Wypadek śmiertelny na A4
- Około 20:30 na 197 kilometrze autostrady A4 w kierunku Wrocławia, 23-letni mieszkaniec powiatu oleśnickiego, wjechał wprost pod wyjeżdżający z MOP-u samochód ciężarowy, kierowany przez 52-letniego obywatela Rumunii - powiedział Bogusław Dąbkowski - rzecznik prasowy brzeskiej policji.
W wyniku wypadku 23-latek zginął na miejscu, a jego 22-letnia żona z urazem klatki piersiowej i skręceniem kręgosłupa szyjnego została przewieziona do szpitala. Ruch na autostradzie był utrudniony przez prawie trzy godziny.
Zobacz także Nie żyje kierowca, który doprowadził do tragedii, w której śmierć ponieśli ojciec i syn
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola




W dyskusji: 282
Samochód ciężarowy wyjeżdżał z MOP-U
mercedes jechał prawym pasem a inny samochód zaczął wyprzedzać z prawego pasa Mateusz nie chciał w niego stuknąć więc skręcił na inny pas a tam właśnie wyjeżdżał tir...
Mateusz i Toxi byli raptem ze sobą 6 tygodni po ślubie!!!!
Mateusz dlaczego Ty [*]
Kondolencje dla rodziny.
Toxi wracaj szybko do zdrowia...
Koleś o nicku:j0hny FUture skopiował już ten tekst i tam ciągnie się na temat niego dyskusja.
Inni świadkowie twierdzą, że reanimacja trwała bardzo długo. Więc jakieś mylne informacje są. Proponuję też przejechać się od siedziby pogotowia do miejsca zdarzenia i zmierzyć czas przejazdu zanim się zacznie bluzgać na karetki. Do tego wziąść pod uwagę, że większość z nich w danej chwili mogłą być jeszcze na innym zgłoszeniu. A prawda jest taka, że po prostu brakuje nam śmigłowca. Co do opieszałości ratowników to moim zdaniem to tylko tak wyglądało, jako osoba nieznająca się na procedurze wypadkowej może Ci się wydawać , że nikt nic nie robi, natomiast w rzeczywistości każdy kolejny krok podjęty przez ratowników musi być dobrze przemyślany. To nie film amerykańskiej produkcji gdzie karetki pędzą do pacjenta na dwuch kołach a ratownicy skaczą i biegają chaotycznie w koło podając co chwilę serię zastrzyków i nagle ku zaskoczeniu tłumu pacjent wstaje.
Bo reanimacja trwała bardzo długo... Widziałam to, więc piszę... Robili to, bo jego żona błagała, żeby go ratowali... Nie poddawali się... I chwała im za to... Ten, który robił masaż był barzo wytrwały... widać było, że nie miał już siły, ale dalej walczył...
A jeszcze co do cytatu tego kolesia z ratownictwa. To jaki był jego udział w ratowniu tego człowieka? Po co się zatrzymał? Po to żeby sobie popatrzyć? Trzy auta, o których pisze to przy takim wypadku idealna liczba, po co więcej miało hamować, żeby zrobić większy tłum , czy spowodować zagrożenie na autostradzie i kolejny wypadek?
Propos jeszcze pani doktor. To wcale mnie nie dziwi, że stała i nic nie robiła. Bo to ratownicy ratują człowieka i puki oni nie przywrócą go do świata żywych to pani doktor nie pozostaje nic innego jak czekać cierpliwie.
Więc stawaj przy wszystkich wypadkach i wspieraj grupę mocherów a potem pisz nam tutaj co według ciebie - mistrza w dziedzinie ratownictwa drogowego wszyscy zrobili nie tak a ty zrobił byś to lepiej...
faktycznie ludzie tacy są nie wspominając o ekipach ratunkowych szkoda gadać...
poszkodowani byli z Oleśnicy...?
Współczuję tej kobiecie, ale jednocześnie proszę o przeczytanie go wszystkim "najmądrzejszym" tego forum, aby zastanowili się sto razy, zanim coś napiszą. Zanim obrażą ofiary. To nie jest konkurs na ilość postów!
masakra:/
tragedia, współczucia