- Autor: Aga_Ko
- Wyświetleń: 13116
- Dodano: 2019-12-26 / 09:04
- Komentarzy: 7
Państwo Jolanta i Rafał z Opola rozświetlają dzielnicę Malina już 7 rok!
Jolanta i Rafał, małżeństwo z Opola pasję do ozdabiania domu i ogrodu na święta zaczerpnęli od rodziców. W tym roku na ich posesji znalazło się blisko 50 tysięcy kolorowych lampek a wśród nich aż 5 Mikołajów w różnej odsłonie! Pani Jolanta i pan Rafał serwują mieszkańcom Maliny piękne świąteczne iluminacje już 7 rok z rzędu.
- To było kilkanaście lat temu, kiedy rodzice na święta zaczęli przystrajać swój dom. Oczywiście nie były to takie ilości jak teraz u nas, wtedy to było kilka figurek, ozdabiali tez parapety i okna. Kiedy wybudowaliśmy swój dom to i u nas się zaczęło. Obok mieszkają nasi rodzice, więc mąż przyozdabia dwa domy - mówi pani Jolanta.
Zobacz także Ustalono tożsamość mężczyzny znalezionego przy DK46
Policzono, że na wszystkie ozdoby świetlne składa się około 48 tysięcy lampek, które wymieniane i dokupywane są stopniowo z roku na rok, więc nie jest to wielkie obciążenie finansowe dla małżeństwa z Maliny. - Niektóre lampki - wiadomo - po sezonie przestają świecić, zużywają się, niektóre służą lata. W tym roku dokupienie lampek i kilku dodatkowych ozdób kosztowało nas około 2 tysiące złotych - wylicza pan Rafał.
Jolanta i Rafał przyzwyczaili się już, że gdy tylko zbliżają się święta, mieszkańcy okolicznych domów z utęsknieniem wyczekują, aż zakończy się montaż iluminacji, a światełka rozświetlą dzielnicę. Małżeństwo nie ukrywa tez faktu, że mieszkańcy urządzają specjalnie "pielgrzymki" pod ich posesję i długo stoją przy płocie, by podziwiać wielodniową pracę pana Rafała i jej efekt.
- Niektórzy płacą nawet za taksówkę, by podjechać pod nasz dom i popatrzeć. Jeszcze przed Wigilią pytano nas kiedy będzie można oglądać iluminacje, ale mąż konsekwentnie uruchamia cały system dopiero w Wigilię. Pod nasz dom podjeżdżają taksówki, naprawdę ludzi oglądających jest bardzo dużo, ale wcale nam to nie przeszkadza - mówi Jolanta.
Na posesji możemy zobaczyć aż 5 Mikołajów w różnej odsłonie - m.in. Mikołaj z misiem w balonie, Mikołaj na nartach i taki, który wychodzi z prezentu. Jest też niedźwiadek, renifery, oświetlony pociąg, bałwanki. Są też sowy i gołębie na dachu. Przygotowanie wszystkich iluminacji zajmuje 8 dni. - To trzeba po prostu lubić, żeby to wszystko w ten sposób świeciło, te wszystkie figurki, dom i droga dojazdowa. Mąż przez pełne 8 dni montuje te dekoracje od rana do wieczora. Wszystko trzeba sprawdzić, podłączyć, powiesić - wylicza Jolanta.
Zobacz także A4 zablokowana po przejściu frontu atmosferycznego
Pięknie ozdobionego domu w dzielnicy Malina nie da się ominąć. Już przy wjeździe w rejony dzielnicy na niebie widać poświatę, a jadąc główną ulicą - Olimpijską, na pewno zatrzymamy wzrok na domu, który umocni nam magię świąt.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
27 lipca
Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
23 sierpnia
Festiwal Ognia i Wody nad Jeziorem Nyskim. Tysiące widzów i widowiskowy pokaz
23 sierpnia
Domowa hodowla szczurów wymknęła się spod kontroli?Zwierząt może szybko przybywać




















W dyskusji: 7