• Autor: Aga_Ko
    • Wyświetleń: 5897
    • Dodano: 2019-11-06 / 12:52
    • Komentarzy: 1

    Mężczyźni wpadli na gorącym uczynku, podczas produkcji metamfetaminy. Stanęli przed sądem

    Mężczyźni wpadli na gorącym uczynku, podczas produkcji metamfetaminy. Stanęli przed sądem
     <i>(Fot. Dżacheć)</i>

    (Fot. Dżacheć)

    Przed Sądem Okręgowym w Opolu rozpoczął się proces Albina K. oraz Janusza A. W wynajmowanym domku jednorodzinnym dwóch mężczyzn, mieszkańców Opola i powiatu opolskiego, próbowało wyprodukować ponad 2 kg metamfetaminy.

    34-letni Janusz A. i 35-letni Albin K. są oskarżeni o wytwarzanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej substancji psychotropowych takich jak metamfetamina czy mefedron.

    - W okresie od maja 2018 roku do 19 lipca 2018 roku w Pożarzysko w woj. dolnośląskim, działając wspólnie i porozumieniu z Albinem K. w celu osiągnięcia korzyści majątkowej poprzez syntezę chemiczną prekursora BMK wytworzył znaczną ilość substancji psychotropowych - metamfetaminy w ilości nie mniejszej niż 29,45g oraz poprzez dalszą syntezę usiłował wytworzyć dalszą znaczną ilość metamfetaminy w ilości nie mniejszej niż 2247 g. Ponadto usiłował wytworzyć substancję psychotropową w postaci mefedronu w ilości nie mniejszej niż 90g jednak celu nie osiągnął ze względu na interwencję policji - czytał prokurator.

    Janusz A. popełnił ten czyn w warunkach recydywy. Ten sam zarzut z wyłączeniem kwalifikacji dotyczącej powrotu do przestępstwa usłyszał Albin K.

    Janusz A. zarówno w postępowaniach przygotowawczych, które odbywały się w lipcu 2018 roku, w grudniu 2018 i w marcu 2019 roku nie przyznał się do stawianego mu zarzutu i odmówił składania wyjaśnień. To samo stanowisko podtrzymał również dziś przed Sądem Okręgowym.

    Albin K. z kolei przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu i wyjaśnił przed sądem, że był przymuszany do produkcji substancji psychotropowych przez Janusza A.

    - Pomimo kilku odmów, żeby dać sobie spokój z produkcją i innymi idiotycznymi pomysłami, czułem się nękany i zastraszony przez Janusza. Nie miałem siły odmówić. On wydzwaniał do mnie po 30, czasem 40 razy dziennie, nachodził mnie w domu. Twierdził, że jestem mu dłużny przysługę, bo rozbił samochód, żeby wyciągnąć mnie z więzienia. Mówił mi, że nie mam teraz wyjścia i twierdził cały czas, że jestem mu coś winien. W Pożarzysku nie mieliśmy mefedronu, mieliśmy tam prekursor, który do tego służył, to rzecz, która została z poprzedniej sprawy. Znajdował się w kanisterku. Miałem powyrzucać większość rzeczy wydanych przez policję - ten prekursor również został wydany przez policję po zakończeniu poprzedniej sprawy. Był pomysł, żeby z tego wytworzyć mefedron ale nie mieliśmy produktów aby tego dokonać czyli metyloamina na przykład - wyjaśniał Albin K.

    Mężczyznom grozi do 15 lat więzienia.




    reklama

    Wydarzenia pod patronatem portalu

    Napisz co o tym myślisz!

    Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    2019-11-06 14:49:29 [217.173.195.*] id:1584382  
    wojtasoks: Napisał postów [4923], status [VIP] Reputacja
    Fachowiec ten Albin, posługuje się takim fachowym językiem, że widać, że trochę gramów zdążył wyprodukować:P

    Nick:
    Treść: