- Autor: Aga_Ko
- Wyświetleń: 3324
- Dodano: 2019-10-08 / 16:24
- Komentarzy: 7
Brutalna kampania wyborcza. Kto komu niszczy materiały wyborcze?
- Przed chwilą w czasie plakatowania ludzie Janusza Kowalskiego naruszyli nietykalność cielesną mojego syna i używali w stosunku do niego gróźb karalnych - napisał w poniedziałek wieczorem kandydat z list KO, Robert Węgrzyn.
Do tej sytuacji miało dojść w poniedziałek po 21:30 podczas naklejania plakatów wyborczych Koalicji Obywatelskiej. Dwaj młodzi mężczyźni mieli zostać odepchnięci i zmuszeni do ściągnięcia naklejonych plakatów.
Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach w Przyworach. Występują utrudnienia w ruchu pociągów
- Mniej więcej o 21:40 otrzymałem telefon od syna, który był na miejscu i próbował przykleić plakat wyborczy. Podjechał samochód na czeskich tablicach rejestracyjnych, zaparkował na chodniku po czym wysiadło z tego auta dwóch panów, znamy ich, są z Kędzierzyna. Jeden z nich podszedł do mojego syna, odepchnął go od tablicy, poleciały inwektywy i groźby. Powiedzieli chłopakom, że jeżeli tego plakatu nie ściągną to zostaną pobici. Plakat nie został przyklejony, a syn zadzwonił do mnie z pytaniem co ma zrobić. Poradziłem mu, żeby udał się na policję złożyć zawiadomienie. Ja byłem w drodze z Opola, gdzie byłem na debacie z Januszem Kowalskim. To jego ludzie to zrobili i wcale się z tym nie kryli. Dziś zadzwonił do mnie kandydat PiS z naszego regionu powiedzieć, że ci sami ludzie w Krapkowicach w ubiegłym tygodniu grozili dzielnicowemu, który również namierzył ich na podobnej sytuacji - relacjonuje Robert Węgrzyn.
Kandydat dodaje, że kampania wyborcza jest jedną z najbardziej brutalnych jakie pamięta. - Mój syn klejąc ten plakat na wolnej tablicy musiał przykleić go na jeden czy dwa inne plakaty. Warto dodać, że na tablicy wiszą same plakaty PiS więc jakieś zasady obowiązują. Złożyliśmy zeznania na policję około godziny 23 w poniedziałek. Mamy nagranie z monitoringu. Nie doszło do rękoczynu, ale do odepchnięcia i poważnych gróźb karalnych - słyszymy.
Pod postem Roberta Węgrzyna na platformie Facebook odezwali się też inni kandydaci. M.in. Barbara Kamińska, która również przyznała, że padła ofiarą gróźb. - To jest niedopuszczalne, przekraczane są granice. Miałem podobną sytuację tydzień temu w Krapkowicach, ale machnąłem na to ręką, bo nie mam czasu latać po sądach. Człowiek rzucił się na mnie z pięściami, zrobiłem mu zdjęcie i odjechałem. Po wczorajszej sytuacji powiedziałem dosyć - kontynuuje Węgrzyn.
Na zarzuty odpowiedział Adam Sadłowski, były radny Prawa i Sprawiedliwości z Kędzierzyna-Koźla, który w poniedziałek wieczorem miał złapać na gorącym uczynku chłopców niszczących materiały wyborcze.
Zobacz także Wyjątkowe bliźniaczki przyszły na świat w Klinicznym Centrum
- Wczoraj przejeżdżając prywatnie przez Kędzierzyn z kolegą, zauważyłem dwóch chuliganów zaklejających plakaty. Postanowiłem zawrócić i zwrócić im uwagę, bo jest to niedopuszczalne. Powiedziałem im, że jest to niezgodne z prawem, potem zrobiłem im zdjęcia i zdjęcie samochodu, którym byli bo postawili pojazd na miejscu niedozwolonym, na chodniku. Udałem się na komendę i zgłosiłem wykroczenie z art. 67 (zakrywanie treści materiałów wyborczych). Potem pojawił się pan Węgrzyn z synem i jego kolegą. Trwa postępowanie policji, które wszystko wyjaśni - tłumaczy Adam Sadłowski.
Sprawę skomentował także Janusz Kowalski. - Nie są mi znane dokładne kulisy sprawy. Mogę powiedzieć, że Platforma z determinacją walczy, żeby dostać się do Sejmu. Policja jest od tego, żeby to wyjaśniać. Mogę potwierdzić, że w Kędzierzynie-Koźlu dochodzi do masowego niszczenia naszych plakatów. Dziś w Otmuchowie schwytano osobę na gorącym uczynku, która niszczyła moje materiały wyborcze - dodaje Janusz Kowalski.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
27 lipca
Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola

W dyskusji: 7
Banery , mógłbym żyć za to do końca !