- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 4652
- Dodano: 2009-05-29 / 12:43
- Komentarzy: 72
Matka opiekowała się dziećmi mając 3,2 promila
W trakcie przeprowadzonych czynności w domu kobiety panował nieporządek, na podłodze leżały niedopałki papierosów, porozbijane było szkło. Kobieta została zatrzymana do wytrzeźwienia w policyjnym areszcie, a dziećmi zaopiekował się ich dziadek.
37-letnia Katarzyna A. jest już znana policji. Podobna sytuacja miała miejsce z początkiem maja, wtedy kobieta opiekując się swoimi dziećmi, miała w sobie 3 promile alkoholu.
Zobacz także Wypadek na DW 414 w Chrzelicach. Droga jest zablokowana
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola

W dyskusji: 72
Jak pijemy:
Anorektyk - nie zagryza.
Egzorcysta - pije duszkiem.
Grabarz - pije na umór.
Higienista - pije tylko czystą.
Ichtiolog - pije pod śledzika.
Kamerzysta - pije, aż mu się film urwie.
Ksiądz - pije na amen.
Laborant - pije, aż zobaczy białe myszki.
Lekarz - pije na zdrowie!
Matematyk - pije na potęgę.
Ornitolog - pije na sępa.
Pediatra - po maluchu!
Perfekcjonista - raz, a dobrze.
Pilot - nawala się jak messerschmitt.
Syndyk - pije do upadłego.
Tenisista - pije setami.
Wampir - daje w szyję.
Wędkarz - zalewa robaka.
Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich - piją, tańczą i haftują.
obudzi przy tym kukaniu, dokończyłam sama kukając jeszcze 9 razy… Byłam z siebie bardzo dumna i zadowolona, że chociaż pijana w cztery d##y,nagle taki dobry pomysł przyszedł mi do glowy - po prostu uniknęłam awantury z mężem…!
Szybciutko położyłam się do łózka, myśląc jaka to ja jestem inteligenta! Ha ! !
On, po powrocie z pracy, podczas kolacji, zapytał:
- o której wróciłaś z imprezy?
- o samiutkiej północy, tak jak Ci obiecałam.
On od razu nic nie powiedział, nawet nie wyglądał na podejrzliwego. “Oh, jak dobrze, jestem uratowana….” - pomyślałam i prawie otarłam pot z czoła.
On po chwili spojrzał na mnie serio, mówiąc:
Wiesz, musimy zmienić ten nasz zegar z kukułką. Zbladłam ze strachu, ale pytam pokornym głosem:
- Taaaak? A dlaczego, kochanie?
A on na to:
Widzisz, dziś w nocy, kukułka zakukała 3 razy, potem - nie wiem jak to zrobiła - krzyknęła " ku##a!" i znów zakukała 4 razy, potem puściła pawia w korytarzu, zakukała jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze śmiechu.
Kuknęła jeszcze raz, nadepnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A potem, powaliła się koło mnie,zakukała ostatni raz, puściła głośnego bąka i zaczęła głośno chrapać.
Albo dzieci albo alkohol