- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 4926
- Dodano: 2009-05-29 / 12:43
- Komentarzy: 72
Matka opiekowała się dziećmi mając 3,2 promila
W trakcie przeprowadzonych czynności w domu kobiety panował nieporządek, na podłodze leżały niedopałki papierosów, porozbijane było szkło. Kobieta została zatrzymana do wytrzeźwienia w policyjnym areszcie, a dziećmi zaopiekował się ich dziadek.
37-letnia Katarzyna A. jest już znana policji. Podobna sytuacja miała miejsce z początkiem maja, wtedy kobieta opiekując się swoimi dziećmi, miała w sobie 3 promile alkoholu.
Zobacz także Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters

W dyskusji: 72
Jak pijemy:
Anorektyk - nie zagryza.
Egzorcysta - pije duszkiem.
Grabarz - pije na umór.
Higienista - pije tylko czystą.
Ichtiolog - pije pod śledzika.
Kamerzysta - pije, aż mu się film urwie.
Ksiądz - pije na amen.
Laborant - pije, aż zobaczy białe myszki.
Lekarz - pije na zdrowie!
Matematyk - pije na potęgę.
Ornitolog - pije na sępa.
Pediatra - po maluchu!
Perfekcjonista - raz, a dobrze.
Pilot - nawala się jak messerschmitt.
Syndyk - pije do upadłego.
Tenisista - pije setami.
Wampir - daje w szyję.
Wędkarz - zalewa robaka.
Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich - piją, tańczą i haftują.
obudzi przy tym kukaniu, dokończyłam sama kukając jeszcze 9 razy… Byłam z siebie bardzo dumna i zadowolona, że chociaż pijana w cztery d##y,nagle taki dobry pomysł przyszedł mi do glowy - po prostu uniknęłam awantury z mężem…!
Szybciutko położyłam się do łózka, myśląc jaka to ja jestem inteligenta! Ha ! !
On, po powrocie z pracy, podczas kolacji, zapytał:
- o której wróciłaś z imprezy?
- o samiutkiej północy, tak jak Ci obiecałam.
On od razu nic nie powiedział, nawet nie wyglądał na podejrzliwego. “Oh, jak dobrze, jestem uratowana….” - pomyślałam i prawie otarłam pot z czoła.
On po chwili spojrzał na mnie serio, mówiąc:
Wiesz, musimy zmienić ten nasz zegar z kukułką. Zbladłam ze strachu, ale pytam pokornym głosem:
- Taaaak? A dlaczego, kochanie?
A on na to:
Widzisz, dziś w nocy, kukułka zakukała 3 razy, potem - nie wiem jak to zrobiła - krzyknęła " ku##a!" i znów zakukała 4 razy, potem puściła pawia w korytarzu, zakukała jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze śmiechu.
Kuknęła jeszcze raz, nadepnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A potem, powaliła się koło mnie,zakukała ostatni raz, puściła głośnego bąka i zaczęła głośno chrapać.
Albo dzieci albo alkohol