- Autor: Aga_Ko
- Wyświetleń: 6146
- Dodano: 2019-02-20 / 09:05
- Komentarzy: 2
Dino, którego sprawa obiegła Polskę...decyzją sądu wraca do właściciela
Pracownicy TOZ są zaskoczeni i zmartwieni, zgodnie przyznają, że nie dopuszczali nawet takiej myśli, że pies po takich przejściach miałby wrócić do nieodpowiedzialnych właścicieli.
- Z przeprowadzonych dowodów nie wynikają rażące zaniedbania wobec psa. Nie stwierdzono znęcania się nad zwierzęciem - tłumaczył swoją decyzję sąd w Kluczborku.
Zobacz także Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
Przypomnijmy, że w marcu ubiegłego roku Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami z Opola odebrało psa w tragicznym stanie z jednej z posesji we wsi Kały (gm. Murów). Stan psa, którego uwolniono w marcu z rąk nieodpowiedzialnego właściciela był tragiczny. Zwierzę miało otwarte rany wokół oczu, łap, było wychudzone.
Owczarek w ciężkim stanie trafił pod opiekę wspaniałych ludzi, którzy dali mu prawdziwy kochający dom i sprawili, że Dino wyzdrowiał oraz zaczął ponownie ufać ludziom. Pomimo tego, Prokuratura Rejonowa w Kluczborku umorzyła dochodzenie w tej sprawie. Z ustaleń TOZ wynika, że za taki stan rzeczy odpowiada opinia biegłego, który stwierdził, że pies był prawidłowo leczony, pomimo tego, że weterynarze którzy mieli opiekować się psem (ze strony właściciela) nie posiadali żadnej dokumentacji medycznej leczenia, ani wydawanych leków- pomimo tego, że posiadają taki obowiązek ustawowy.
Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami zaskarżyło przedmiotową decyzję do Sądu Rejonowego w Kluczborku oraz wysłało skargę do Ministerstwa Sprawiedliwości i Prokuratury Krajowej na sposób prowadzenia dochodzenia przez Prokuraturę w Kluczborku.
- Umorzenie postępowania oznaczać będzie, że pies będzie musiał wrócić do swoich oprawców. Ta decyzja podważa sens działalności TOZu. Zgodnie z ustawą nieleczenie choroby u zwierzęcia jest jednym z przestępstw opisanych w art. 6 ust 2 - ustawy o ochronie zwierząt - informował przed rozprawą TOZ.
Zobacz także Żmija na posesji w Bierdzanach. Jak się zachować w takiejsytuacji?
- Sąd utrzymał w mocy decyzję prokuratury o umorzeniu sprawy, będziemy konsultować z prawnikami co jeszcze można z tym zrobić dalej. Mimo tego wyroku dalej obowiązuje wyrok sądu administracyjnego o czasowym odebraniu psa - komentują pracownicy TOZ w Opolu.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
19 września
Ponad dwie tony śmieci wyłowione z Kamionki Piast
19 września
Ruszyła budowa obwodnicy Namysłowa za 103 mln zł

W dyskusji: 2
Jakby Ci z TOZu byłi tacy kochający dla zwierzaków to by szybko znależli inny Dobry Dom dla Dino.Zawieżli by tam psa, poczym zaśmiali się Sprawiedliwości w twarz
mówiąc, że zwierze gdzieś zbiegło.To wcale nie takie Wielkie Halo by Pozytywnie załatwić taką sprawę. Wystarczy odrobina serca i empatii dla zwierząt u robotników TOZ.
Wszystko rozbija sie o Empatię oraz o Odwagę do jej stosowania. :-)