- Autor: Kanibakalia
- Wyświetleń: 5521
- Dodano: 2009-04-11 / 11:08
- Komentarzy: 103
Sposób na święta
- Ludzie mniej rytualnie podchodzą do Świąt Wielkanocnych, kiedyś występek odmówienia wyjścia w sobotę z koszykiem do kościoła był nie do pomyślenia. Teraz moim zdaniem podchodzimy do tego bardziej spokojnie – wyjaśnia psycholog społeczny Tomasz Grzyb.
Warto też dodać, że Święta Wielkanocne są znacznie mniej „nagłaśniane” zarówno w mediach jak i kampaniach reklamowych niż te grudniowe.
Zobacz także Ila zapłacimy za gaz od 1 lipca?
- Wielkanoc jest znacznie mniej skomercjalizowana. W przeciwieństwie do Świąt Bożego Narodzenia niewiele osób traktuje je, jako okazję do tak zwanej „masowej konsumpcji” czyli robienia w przedświątecznym czasie ogromnych zakupów – wyjaśnia Tomasz Grzyb.
Zdaniem psychologów Wielkanoc jest mniej zrytualizowana, co pozwala na większą dowolność i dlatego każdy spędza je jak tylko chce. Pomysłów jest wiele; zamiast śniadania wielkanocnego można chociażby poleżeć na egzotycznej plaży. Coraz więcej z nas, biorąc dodatkowy dzień wolny w pracy, wybiera się w ciekawą podróż.
Ponieważ pogoda dopisze, pozostając na miejscu, można wybrać się na rodzinną wycieczkę rowerową. Poza tym w święta otwarta będzie większość lokali, więc wypad ze znajomymi również wchodzi w grę.
Ilu ludzi, tyle pomysłów na spożytkowanie świątecznego czasu jedyne, co nas może ograniczać to własna wyobraźnia i zasobność portfela.
Zobacz także Nie żyje kierowca, który doprowadził do tragedii, w której śmierć ponieśli ojciec i syn
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola

W dyskusji: 103
Łk 15, 20-24
Siedziałem przy trzecim barze w moim ulubionym klubie w centrum miasta. Nie było tu ani za głośno, ani za cicho. Muzyka taka, by leciutko ożywić umysł, a nie zagłuszyć go hukiem decybeli. Red Bull z Absolutem wymieszany w proporcjach jeden do jednego. I kostka lodu. Nigdy dwie. Zawsze tylko jedna. No cóż, nikt nie powiedział, że nie lubię prostych rozrywek. Czasami dobra jest jagnięcina w truflach, a czasami krwista wołowina zdjęta z osmolonego grilla i garść nieobranych ze skórki podpieczonych ziemniaków. Przychodziłem do tego klubu co drugi wieczór. Ciężko wyobrazić mi sobie, że mógłbym spędzać wieczory samotnie przed telewizorem albo z gazetą w ręku. O nie, kochany. Kluby to czysta, żywa adrenalina. To wyprawa na polowanie. Ty jesteś myśliwym, one są zwierzyną. Nawiasem mówiąc, zwierzyną jak najchętniej wystawiającą się na celny strzał. Nomen omen... Dla nich ważne jest między innymi to, by potem można się pochwalić myśliwym. Ja chciałem być myśliwym, którym można się chwalić. Próżność, powiesz? A cóż złego jest w próżności? Że jest jednym z siedmiu grzechów głównych? Popełniłem ich tyle, że główny czy mały, jeden, drugi lub dziesiąty nie robiły na mnie wrażenia.
pozdrawiam wszystkich z wielką dozą optymizmu oby ta pozytywna energia też was dopadła
Czy tak wyglądają w Polsce święta?