- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 11242
- Dodano: 2009-01-31 / 02:47
- Komentarzy: 106
Pożar altanki w Opolu. Zmarł mężczyzna
- Około 21.30 zostaliśmy powiadomieni o pożarze altanki przy ul. Solskiego w Opolu, mówi Marek Matuszewski, dyżurny Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Opolu.
Gdy na miejscu zdarzenia, strażakom udało się opanować ogień, okazało się, że w środku przebywał mężczyzna w wieku około 50-ciu lat.
Zobacz także Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
Nie były wyczuwalne u niego czynności życiowe. Mimo natychmiastowej reanimacji, mężczyzna zmarł.
Jak się dowiedzieliśmy, wszystko wskazuje, że przyczyną pożaru było zaprószenia ognia.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO




W dyskusji: 106
spiycie jeszce abo na kołzaniu wy som?!
..aha.. guten morgen to znoczy dzien dobry yno ze rano.
a po drugie to w woli sprostowania strazacy prowadzili resuscytacje do czasu przyjazdu pogotowia, nastepnie po chwili ich pracy lekarz stwierdzil zgon, a gdzie cala procedura reanimacji ktora trwa ok 30 min.? jakies obawy ma nasze ratownictwo medyczne i slusznie bo taki twor jak pogotowie (czyli taksowka dla chorych) nie musi byc utrzymywane w takiej postaci jak jest w opolu, cieple posadki dla kierownictwa i czesci lekarzy ktorzy dawno powinni juz przestac jezdzic i szkodzic poszkodowanym. Jest tam u was kilka takich wapniakow ktorych nikt nie chcial do pracy a do OCRM chetnie ich przyjeli i przez dlugie lata biora pieniadze tylko za to ze ma tytul anestezjologa. Zatem wezcie sie za porzadki u siebie bo zlikwiduja was i albo bedziecie pod SOR na WCM albo w przyszlosci jak jest na zachodzie przeniosa wasze biale samochodziki do strazy pozarnej, a tam juz nie bedzie poblazania dla wapniakow ;)
Pozdrawiam OCRM
Po drugie strażacy tak długo prowadzili resuscytację dopóki nie przyjechali z OCRM. Później robili to medycy wspólnie ze strażakami.