- Autor: Aga_Ko
- Wyświetleń: 12246
- Dodano: 2017-10-04 / 07:00
- Komentarzy: 46
Zakaz wstępu z psem. Zgodny, czy niezgodny z prawem?
Spotkamy ją niemal na wszystkich placach zabaw dla dzieci, na małych trawnikach przed blokami mieszkalnymi, w parkach. Zakaz wstępu z psem nadal umieszczany jest w wielu miejscach, mimo tego, że rażąco ogranicza on prawa obywatelskie. Jak się okazuje zakaz przebywania z pupilami w wyżej wymienionych miejscach nie do końca jest zgodny z prawem. Przede wszystkim ogranicza swobodę przebywania w danym miejscu samemu właścicielowi czworonoga. Do tej pory tabliczki z zakazem były niejaką oczywistością w niektórych miejscach jakimi są piaskownica dla dzieci, czy boisko.
W ubiegłym miesiącu o problemie było głośno w Częstochowie - mieszkaniec wyprowadzający swojego psa w okolicach placu zabaw dla dzieci miał zostać ukarany mandatem od straży miejskiej. Sprawa ostatecznie trafiła do sądu, gdzie zgłaszający przegrał. Później sprawa trafiła do rzecznika praw obywatelskich i ostatecznie do Sądu Administracyjnego, który jednogłośnie stwierdził, że miasto nie może zakazać właścicielom zwierząt spacerów po jego terenach, niezależnie od tego ilu pupili im wtedy towarzyszy, ponieważ tym samym ogranicza się prawa należne każdemu obywatelowi. Z wyroku sądu wynika, że nie może istnieć taki zakaz, który dyskryminuje właścicieli psów pod względem praw obywatelskich i ogranicza im swobodę. Miasto nie ma prawa karać za takie spacery mandatami. Może działać jednak inaczej. Mogą istnieć pewne ograniczenia - jak zakładanie kagańca, prowadzenie zwierzęcia na smyczy czy sprzątanie po swoim pupilu.
Zobacz także Największa rozbudowa Polderu Żelazna. Pomieści ponad dwa razy więcej wody
- W niektórych miejscach aż strach przejść przez trawnik. Nie rozumiem dlaczego ludziom tak trudno posprzątać po swoim psie. To już jest kwestia naszej mentalności i kultury. W niektórych krajach można na trawnikach urządzać pikniki. U nas chyba nie dało by się rozłożyć kocyka na czystym odcinku trawy - mówi starsza mieszkanka Opola.
Sprzątanie po psach jest kluczowym argumentem dla umieszczania tego typu tabliczek. Obywatele boją się o bezpieczeństwo swoich dzieci na placach zabaw, mówią o ryzyku wielu chorób czy po prostu domagają się jakiejś granicy przyzwoitości od wyprowadzających.
- Sama jestem właścicielem psa, ale jestem również matką. Nie wiem czy ma to jakiekolwiek znaczenie w tym wypadku, jednak wychodząc z moim psem na spacer staram się omijać piaskownice i miejsca gdzie dzieciaki się bawią, biegają, grają w piłkę - mówi Aneta - opolska mama.
W woreczki na psie odchody można wyposażyć się w wielu sklepach. Możemy posprzątać po swoim pupilu nie narażając siebie ani innych wokół na styczność z zanieczyszczeniami. Miejmy nadzieję, że rozwianie wątpliwości co do stawiania tabliczek z zakazami niezgodnymi z prawem, nie sprawi, że osiedlowe place zabaw zaroją się od czworonogów. Pamiętajmy, że trawniki nie są wyłącznie strefą dla czworonogów w potrzebie. Póki co tabliczki szybko nie znikną, jednak mogą one pełnić jedynie rolę życzenia. Bardzo uzasadnionego.
Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
14 października
Zbrodnia w dniu ślubu w Skorogoszczy. Po trzech tygodniach nastąpił przełom w sprawie





W dyskusji: 46
Z których jednak 90% rodaków nigdy nie skorzysta.