- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 4077
- Dodano: 2008-12-17 / 19:24
- Komentarzy: 28
Jak dorobić przed świętami?
Studenci doskonale wiedzą jak sobie poradzić z przedświątecznymi wydatkami, wielu z nich by zarobić na prezenty, czy ferie zimowe podejmuje się dorywczej pracy. Jak się okazuje mają do dyspozycji wachlarz możliwości. Żacy na pytanie jak zarobić kilka groszy najczęściej odpowiadają – roznosząc ulotki lub stojąc na tak zwanych promocjach. Taki rodzaj pracy tylko z pozoru wydaje się być łatwy i przyjemny. – Trzeba stale uśmiechać się do klientów, zachęcać ich do tego żeby choć zerknęli na oferowany produkt – żali się Magda, która reklamowała jeden z produktów w hipermarkecie. Pieniądze z tego są dosyć dobre. W zależności od firmy można zarobić od 5 do 8 złotych za godzinę. Jednak nie każdy może „promować” pastę do zębów czy kawę. Trzeba mieć ładną prezencję i nie bać się podejść do ludzi.
Znacznie trudniej jednak rozdawać ulotki. – Trzeba mieć sporo samozaparcia. Ja chciałam dorobić troszkę na ferie i pracowałam jako kuponistka. Wielu ludzi albo w ogóle mnie ignorowało, albo brało ulotkę i zaraz rzucało ja na ziemię. Poza tym… jest zimo! Stanie na Rynku kilka godzin dziennie nie należy do najprzyjemniejszych… najgorsze są pierwsze dni, potem to chyba można się przyzwyczaić – mówi Malwina studentka kulturoznawstwa. - Pieniędzy z tego nie ma jakichś rewelacyjnych, ale dla mnie jest ważny każdy grosz – przyznaje.
Zobacz także Czołowe zderzenie dwóch motocykli w Chrząszczycach. Ranni 15-latek i 26-latek
Najbardziej intratną pracą dorywczą jest sprzedaż wigilijnych opłatków”. - Ja pracowałam jako aniołek w zeszłym roku – mówi Ania studentka polonistyki. Na początku było ciężko, dostaliśmy białe tuniki, peruki, skrzydełka i oczywiście… koszyk. Wiadomo w takim stroju trochę głupio się wygląda, nie raz jakaś babcia pomyliła mnie z chłopcem – śmieje się. Najfajniej było pracować w hipermarketach, raz że ciepło, dwa dużo ludzi kupowało opłatki. Czasem jak trzeba było chodzić po Krakowskiej to miałam chwile zwątpienia; mróz dawał się we znaki. W miesiąc takiej pracy można było zarobić nawet 800 - 900 złotych. Dla studenta to bardzo dużo – przyznaje.
Jak jeszcze można zarobić? - Moja koleżanka ostatnio organizowała kiermasz w jednym z akademików, sprzedawała biżuterię i kartki świąteczne – mówi Klaudia studentka filologii rosyjskiej. – Można też pilnować dzieci lub udzielać korepetycji – podpowiadają Dominika i Piotr.
Ilu studentów, tyle pomysłów. Ze znalezieniem dorywczej pracy nie ma żadnych problemów, warunek – trzeba tylko chcieć.
rep: JJ
Zobacz także Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
18 października
Zmiana czasu pozostaje. Unia Europejska podała harmonogram na kolejne pięć lat
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
W dyskusji: 28
Robota=porażka;)