Jeden z mieszkańców dzielnicy Czarnowąsy jest zaniepokojony zatruciami zwierząt do jakich dochodzi na tym terenie. Ofiarą padła m.in. jego suczka Furia, u której stwierdzono poważne uszkodzenie wątroby. Właściciel podejrzewa, że stoi za tym truciciel. Sprawę bada policja.
W kilku miastach Opolszczyzny w ciągu ostatnich miesięcy znaleziono pułapki na psy w postaci kiełbas wypełnionych żyletkami. Działo się tak na początku roku m.in. w Strzelcach Opolskich. Tym razem padło na dzielnicę Czarnowąsy w Opolu.
Sprawę poszkodowanych zwierząt postanowił nagłośnić Łukasz Kowalczyk, który w Internecie udostępnił wpis, który w krótkim czasie zyskał sporą popularność. Apeluje w nim o pomoc.
- W niedzielę zauważyłem, że moja 1,5 roczna suczka jest ospała i słaba. Początkowo myślałem, że to z uwagi na pogodę, bo było ciepło, a Furia ma długie włosy. W poniedziałek już nawet nie stała na nogach - mówi w rozmowie z portalem 24opole.pl Łukasz Kowalczyk, mieszkaniec Czarnowąsów. W tej chwili suczka przyjmuje leki i kroplówkę.
- Wątroba mojej Furii jest w stanie krytycznym, co potwierdziły badania we Wrocławiu. Lekarka powiedziała, że nie jest to choroba przewlekła spowodowana złym karmieniem, lecz nagłe pogorszenie się stanu zdrowia zwierzęcia - mówi i dodaje, że ze swoim problemem nie jest sam.
Podobne kłopoty mają sąsiedzi. Jeden z okolicznych psów zaczął wymiotować krwią, inne chorują lub nagle zdychają. Ktoś na jednej z ulic miał znaleźć kiełbasę wypełnioną żyletkami.
W ciągu miesiąca do jednej z lekarek weterynarii pracującej w Opolu - Czarnowąsach zgłoszono 8 przypadków zatruć pokarmowych u zwierząt.
- Ewidentnie dzieje się coś złego. Mamy serię zaginięć zwierząt, zwłaszcza kotów - mówi lek. med. wet. Marta Kuczer z gabinetu weterynaryjnego "Zwierzyniec" w Opolu - Czarnowąsach i podkreśla, że należy uważać także na śmieci wyrzucane przez mieszkańców.
- Ludzie często wyrzucają coś, co rozkładając się, może skrzywdzić zwierzę. Zepsute jedzenie może zaszkodzić pieskom z bardziej wrażliwym żołądkiem, które biegają sobie po ulicach. Kości z kurczaka mogą nawet zabić, ale ludzie nie zdają sobie z tego sprawy - przestrzega lek. med. wet. Marta Kuczer.
Policja rozpoczęła już czynności sprawdzające w tym zakresie. Funkcjonariusze ustalają czy rzeczywiście doszło do popełnienia przestępstwa, poszukiwani są także świadkowie.
Łukasz Kowalczyk podkreśla, że chciałby aby ludzie dowiedzieli się o sprawie i baczniej obserwowali swoje psy, choćby podczas spacerów.
2017-05-19 10:00:13 [178.37.0.*] id:1527486 portal-technika: Napisała postów [1], status [żółtodziób]
Mario-Opole, pies nie musi pożerać śmieci, żeby się otruć. Przeważnie
trutki są wrzucane na posesję, może w dzień kiedy ludzie są w pracy, albo
nocą kiedy nikt nie widzi. Bywa, że ktoś to robi z zazdrości bo chodzi o
rasowego psa. Druga opcja, że robi to złodziej który czyści sobie pole
pracy...
Pokaż -
Ukryj Odpowiedzi [2]
2017-05-19 10:07:23 [83.22.251.*] id:1527489 św_juzef: Napisał postów [12720], status [VIP]
Najczesciej złodzieje, u zajomego załatwili trzy psy, a potem w nocy ukradli
sprzęt który służył mu do pracy, psy najpierw spały dwa dni a potem srały
na wszystkie kolory tęczy
2017-05-19 14:02:13 [192.71.249.*] id:1527508 tiku: Napisała postów [37308], status [VIP]
Jakiś psychopata, który nie lubi zwierząt. Trzeba się rozeznać wśród
sąsiadów, może wytypują któregoś z nich. Swojego czasu w Opolu był taki
świr, kopał psy, podcinał nożem i co, nic mu nie zrobili, bo miał żółte
papiery:(
2017-05-19 09:20:49 [89.64.53.*] id:1527476 Mario-Opole: Napisał postów [1521], status [zrobił/a karierę]
Debilizm. Nie wiem czy gość się chciał pokazać czy co chciał zrobić. To,
że ludzie są syfiarzami i gorsi niż bydło to wiadomo nie od dziś. Ale wiem
też, że gdyby pies był wyprowadzany na smyczy a nie puszczany samopasem to
nie żarł by ani rzekomych trutek ani śmieci rozrzucanych przez bydło
chodzące na 2-ch nogach. Tak więc winny jest tylko właściciel. A teraz
będzie marnowanie kasy na durne czynności policyjne
2017-05-19 11:35:07 [89.64.55.*] id:1527498 Raphael49: Napisał postów [1], status [żółtodziób]
Przede wszystkim zanim cokolwiek zamieści/napisze się, to trzeba pomyśleć
oraz posiadać sprawdzone informacje na temat wyprowadzania psa, czy też jego
udomowieniu, o którym jest mowa w powyższym artykule. Sądząc po poście,
prawdopodobnie, to Pan chciał się pokazać, bądź wykazać porządnym hejtem
w internecie.
Znam Psa i właściciela. Jest na ogrodzonym terenie , nigdy nie biega samopas
po ulicy . Na spacery wychodzi tylko i wyłącznie na smyczy. Nie pozdrawiam
Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że przeglądając tę stronę wyrażasz zgodę
na zapisywanie na Twoim komputerze niezbędnych do jej poprawnego funkcjonowania plików
cookie.
Więcej informacji na temat plików cookie znajdziecie Państwo na stronie
polityka prywatności.
Kliknij tutaj, aby wyrazić zgodę i ukryć komunikat.
sebastian325i: Napisał postów [13399], status [VIP]
Pewnie jakiś H7....