- Autor: Majlan
- Wyświetleń: 6379
- Dodano: 2017-07-23 / 21:05
- Komentarzy: 40
Protest w rocznicę wydania decyzji o powiększeniu Opola
- 19 lipca minął rok od wydania przez Radę Ministrów rozporządzenia, które na zawsze zmieniło życie w naszych gminach. Widać, że ich mieszkańcy cały czas się z tym nie zgadzają, czemu dali wyraz przyjeżdżając do Opola w ponad 350 osób - tłumaczy Rafał Kampa, jeden z organizatorów protestów przeciwko powiększeniu miasta.
Solidarność z mieszkańcami podopolskich gmin wyrazili dziś między innymi Roman Kolek, wicemarszałek województwa opolskiego oraz Rafał Bartek, szef Mniejszości Niemieckiej.
Zobacz także "Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
- Jestem lekarzem, więc posłużę się zawodową terminologią. Przeszczepienie sołectw do Opola nie miało szansy powodzenia. Operację tą przeprowadzono bez odpowiedniej diagnozy i przygotowania, z naruszeniem obowiązujących zasad. Przy okazji tego została zburzona jedność, która zawsze cechowała Opolszczyznę. Jedność, umiejętność prowadzenia dialogu, dogadywania się. Dziś, niestety, jest zupełnie inaczej, jednak to od nas samych zależy, czy będziemy w stanie tworzyć jeden wspólny organizm. Dążmy do tego! - apeluje Kolek.
- Jesteśmy razem, idziemy w jednym marszu, ale jednak cały czas pozostaje poczucie ogólnego podziału. Patrzymy na ratusz, na to miasto, które wszystkim nam jest bliskie - choćby ze względu statusu stolicy regionu - ale mamy poczucie dystansu - dodaje Bartek.
- Najlepszym dowodem na to, iż Opole nie może zdziałać zbyt wiele bez dobrych relacji międzyludzkich jest moja ostatnia rozmowa z jednym z inwestorów zagranicznych. Jego przedstawiciel zapytał mnie o stosunki opolskich Niemców z władzą. Opowiedziałem mu całej sytuacji, a ten odrzekł, że jak to? Skąd te podziały? Że przecież jego firma w jednym z rumuńskich miast ma swoje przedstawicielstwo i potrafią tam współżyć ludzie o różnych poglądach i narodowościach, z dwujęzycznymi tablicami włącznie. I to właśnie jest siła tamtych terenów. Podobnie jest z Opolszczyzną - jej rozwój jest uzależniony od zgody ludzi - podsumowuje szef Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców na Śląsku Opolskim.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO











W dyskusji: 40
Oj Kampa Kampa Kampa
Ty stary frajerze
Dałeś dupy na Marszu Samorządności
A teraz Cię cholera bierze.
No i tyle w tym temacie.
Ale stała się ona faktem i trzeba się z nią pogodzić. Jesteśmy w Opolu i koniec.Trzeba żyć dalej...
A na dzień dzisiejszy WSTYD mi że mieszkałem w Gminie Dobrzeń Wielki.Bo zamiast zachować się z godnością,to robią jakieś szopki. Dla mnie to totalna żenada...
A co do Rafała Kampy - chłopie daj se spokój. Wiejesz jak chorągiewka na wietrze.