- Autor: Arleta_K
- Wyświetleń: 26623
- Dodano: 2017-03-01 / 09:29
- Komentarzy: 31
Parkowanie na parkingu spółdzielni może skończyć się mandatem
Mieszkańcy wraz z odwiedzającymi ich gośćmi zastanawiają się czy takie działanie jest zgodne z prawem i czy spółdzielnia może wystawić wezwanie do zapłaty za parkowanie. - Informuję, że opłaty pobierane są na podstawie Regulaminu Rady Nadzorczej OSM "Przyszłość" w sprawie wydawania pilotów i identyfikatorów (winiet) dla osób uprawnionych do parkowania na terenach OSM "Przyszłość", który zawiera wprowadzenie opłaty za parkowanie pojazdów przez osoby nieuprawnione - czytamy w odpowiedzi od Jacka Widera, kierownika Oddziału Rejonowych Nr II Straży Miejskiej w Opolu.
Sprawdzając poszczególne parkingi faktycznie widzimy, że regulamin przed wjazdem na teren postojowy istnieje. Na tablicach zlokalizowanych na osiedlach Dambonia, Centrum i Zaodrze można znaleźć informację, że osoby nieuprawnione do parkowania w tym miejscu mogą zapłacić opłatę postojową w wysokości 50 złotych netto dziennie. Wszystko wydaje się więc być zgodne z prawem.
Zobacz także Wypadek na ulicy Ozimskiej. Są utrudnienia w ruchu
Problem w tym, że osoby przyjeżdżające z zewnątrz nie przywykły do czytania długich regulaminów stojących przed wjazdem na teren zarządzany przez spółdzielnię i nie wiedzą, że aby móc zaparkować potrzebują na to specjalnego zezwolenia. Mylący jest także brak szlabanów np. przy ulicy Koszyka. Ktoś, kto przyjedzie wieczorem może tabliczki nie zauważyć i zająć miejsce postojowe osoby, która za nie zapłaciła wcześniej. - Winiety są wydawane za zgodą komitetu domowego. To mieszkańcy decydują kto je dostaje, a kto nie - tłumaczy Henryk Adamowicz, kierownik administracji osiedla "Zaodrze" w OSM "Przyszłość".
Co w sytuacji, kiedy wezwanie do zapłaty wystawiane jest osobom, które odwiedziły lokatorów danego bloku i po prostu nie zauważyły informacji? - Mamy funkcję odwoławczą, która jest respektowana. Jeszcze nie zdarzyło się, żeby w danej sytuacji odwołanie nie było rozpatrzone pozytywnie - uspokaja Adamowicz.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
22 września
Tragiczny finał poszukiwań 17-latka w Opolu
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie


W dyskusji: 31
Osobiście dostałem po 2 latach powiadomienie o przed sądowym wezwaniu do zapłaty od OSM Przyszłość. Pytanie co robić? Wynajmowałem mieszkanie, dostałem od właścicielki pilot do bramy ( posesja na 1 Maja), miejsce parkingowe było teoretycznie dla mieszkania przyznane, właścicielka zezwoliła na parkowanie, winiety uzyskać nie mogłem jak kolega wyżej napisał, ponieważ nie byłem właścicielem mieszkania, co jest żenujące z resztą, wystawiane były co jakiś czas mandaty ( dokładnie 6 sztuk). Właścicielka na moją prośbę udała się do siedziby spółdzielni zgłosić, że auto parkuje tam i żeby mandatów nie wystawiali . Przez 3 miesiące był spokój, po 2 latach gdy już dawno tam nie mieszkam, przychodzi wezwanie sądowe do zapłaty. Właściciela pojazdu ustalili na podstawie Centralnej Ewidencji w której na to wychodzi, że każdy teraz za opłatą 40 zł jest w stanie jedynie dzięki nr. rejestracyjnym poznać dane właściciela (czy rodo nie miało nas przed tym chronić?). Posłannik Spółdzielni który wystawia te "mandaty" na moją prośbę o wylegitymowanie ucieka z miejsca jak złodziej, robi zdjęcia prywatnym telefonem, nie posiada żadnego sprzętu jak chociażby biletowi kontrolujący opłaty parkingowe na terenie miasta. Mało tego w piśmie OSM Przyszłość grozi wezwaniem do sądu, oraz wpisaniem do rejestru dłużników. W moim odczuciu, parking jest terenem wspólnoty, auto było zaparkowane we właściwym miejscu, zgodnie z prawem, na terenie dla wszystkich a nie prywatnym, czy obce dzieci z placu zabaw też będą gonić bo nie są właścicielami mieszkań? Parkowałem swoje auto a nie kolega kolegi, płaciłem za to dostałem pozwolenie od właścicielki i wszystko było legalne. Moje pytanie brzmi, czy ktoś był w podobnej sytuacji, co robić i jak dociekać swoich praw? Proszę o sensowne komentarze.
Nie wiesz i wylewasz agresję w internecie? - nie komentuj ;) Pozdrawiam!
Parkingi z czasów PRL, nic nie inwestowane od lat, już nie wspominając że to podziemne powinno wszystko być. Nie ta era droga Spółdzielnio. A tabliczki stawia się dosyć łatwo nieprawdaż? (nie)pozdrawiam