Zobacz takze
Śmiertelne potrącenie na torach w Przyworach. Występują utrudnienia w ruchu pociągów
Zobacz takze
Opolskie Orły odebrały wyróżnienia za osiągnięcia w nauce, sporcie i kulturze
Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".






























22 czerwca
Śmiertelny wypadek na A4 pod Opolem. Utrudnienia AKTUALIZACJA
13 czerwca
Pojechał pomóc po zderzeniu z dzikiem. Zginął w tragicznym wypadku z udziałem pijanego kierowcy
11 czerwca
Nysa żegna 9-letniego Natana. Tragiczny wypadek zabrał ojca i syna
9 czerwca
Wyjątkowe bliźniaczki przyszły na świat w Klinicznym Centrum
22 czerwca
Chwila nieuwagi czy zasłabnięcie? Auto zakończyło jazdę na ogrodzeniu
30 maja
Burza nad powiatem strzeleckim. Uszkodzone dachy w Balcarzowicach, utrudnienia na A4
29 maja
Mieszkańcy Opola poszukiwani listami gończymi
Mateusz9613: Napisał postów [1], status [żółtodziób]
Witam forumowiczów. Osobiście dostałem po 2 latach powiadomienie o przed sądowym wezwaniu do zapłaty od OSM Przyszłość. Pytanie co robić? Wynajmowałem mieszkanie, dostałem od właścicielki pilot do bramy ( posesja na 1 Maja), miejsce parkingowe było teoretycznie dla mieszkania przyznane, właścicielka zezwoliła na parkowanie, winiety uzyskać nie mogłem jak kolega wyżej napisał, ponieważ nie byłem właścicielem mieszkania, co jest żenujące z resztą, wystawiane były co jakiś czas mandaty ( dokładnie 6 sztuk). Właścicielka na moją prośbę udała się do siedziby spółdzielni zgłosić, że auto parkuje tam i żeby mandatów nie wystawiali . Przez 3 miesiące był spokój, po 2 latach gdy już dawno tam nie mieszkam, przychodzi wezwanie sądowe do zapłaty. Właściciela pojazdu ustalili na podstawie Centralnej Ewidencji w której na to wychodzi, że każdy teraz za opłatą 40 zł jest w stanie jedynie dzięki nr. rejestracyjnym poznać dane właściciela (czy rodo nie miało nas przed tym chronić?). Posłannik Spółdzielni który wystawia te "mandaty" na moją prośbę o wylegitymowanie ucieka z miejsca jak złodziej, robi zdjęcia prywatnym telefonem, nie posiada żadnego sprzętu jak chociażby biletowi kontrolujący opłaty parkingowe na terenie miasta. Mało tego w piśmie OSM Przyszłość grozi wezwaniem do sądu, oraz wpisaniem do rejestru dłużników. W moim odczuciu, parking jest terenem wspólnoty, auto było zaparkowane we właściwym miejscu, zgodnie z prawem, na terenie dla wszystkich a nie prywatnym, czy obce dzieci z placu zabaw też będą gonić bo nie są właścicielami mieszkań? Parkowałem swoje auto a nie kolega kolegi, płaciłem za to dostałem pozwolenie od właścicielki i wszystko było legalne. Moje pytanie brzmi, czy ktoś był w podobnej sytuacji, co robić i jak dociekać swoich praw? Proszę o sensowne komentarze. Nie wiesz i wylewasz agresję w internecie? - nie komentuj ;) Pozdrawiam!