- Autor: Arleta_K
- Wyświetleń: 6895
- Dodano: 2017-01-01 / 16:00
- Komentarzy: 5
Każdy opolski bezdomny ma swoją historię
Krzysiek z Andrzejem mieszkają razem w przyczepie rok i trzy miesiące. Jest im tam dobrze. Mają świeczkę, która ogrzewa i oświetla pomieszczenie. Wieczorami grają w karty i - jak się uda - coś wypiją. Chętnie wpuszczają do siebie patrol straży miejskiej, która w termosie ma dla nich gorącą herbatę dostarczoną przez opolski Caritas. Mówią, że kubków nie potrzebują, bo oszczędzali i mają te termiczne, które dostali od nich w zeszłym roku. Jeden z ciepłych śpiworów też leży jeszcze zapakowany. Do noclegowni nie pójdą. Andrzej tłumaczy, że on jest tutaj, bo chce tylko zobaczyć jak to jest. Dopiero po chwili rozmowy otwiera się i za swoją sytuację obwinia żonę. Wcześniej miał pracę w Holandii jako tufter (obsługiwał maszynę do tkania). Zarabiał 10 euro za godzinę. Było mieszkanie i rodzina. Rozwód skomplikował mu życie. On trafił na ulicę, a żona z 14 – letnią córką mieszkają na osiedlu Armii Krajowej. Próbował kontaktować się z dzieckiem, przychodził pod szkołę, ale wszystko się wydało. – Jest takie spięcie, że policja i wszystko było tam – tłumaczy Andrzej. Teraz była żona ma mieszkanie i pracę, a córka się uczy. On z kolegą spędzają dnie na żerach, a wieczorami próbują przetrwać. Cenią sobie prywatność. Proszą, żeby na zdjęciach nie było za dużo widać, bo "nie chcą żeby inni się zlecieli."
Do noclegowni nie pójdą, bo tam podobno są wszy, hierarchia i trzeba być trzeźwym. Wolą cieszyć się swoim towarzystwem i korzystać z ciepłych posiłków, które są wydawane w kilku punktach w mieście. Raz na jakiś czas pójdą do miejskiej łaźni, żeby zadbać o higienę. Częściowo korzystają z pomocy instytucji i straży miejskiej, która codziennie sprawdza czy żyją. W tym roku już dwóch bezdomnych zmarło. Takich, którzy nie korzystają z noclegowni jest w Opolu około 22 osób. O ochronę ich zdrowia i życia codziennie dbają patrole – Jeżeli jest taka potrzeba, jeżeli są osobami nietrzeźwymi to wtedy przewozimy ich do izby wytrzeźwień w celach opiekuńczych. Jeżeli są to osoby, które potrzebują jakiejkolwiek pomocy lekarza wzywa się pogotowie. Są też sytuacje, że przewozimy ich do noclegowni – mówi starszy specjalista Anna Barańska ze straży miejskiej w Opolu.
Zobacz także Odznaczenia państwowe i honorowe wręczone w Opolu
Takich historii poznaliśmy wiele. Na ulicach Opola spotkać można było trenerów, zawodników czy nawet byłego wykładowcę wyższej uczelni, który co miesiąc dostawał 3 tysiące zł emerytury. Z obserwacji mundurowych wynika, że coraz częściej wśród bezdomnych są młodzi ludzie. To sytuacja życiowa sprawiła, że zostali bez domu. Niewielu wychodzi z bezdomności. Często to ich wybór.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
27 lipca
Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
23 sierpnia
Festiwal Ognia i Wody nad Jeziorem Nyskim. Tysiące widzów i widowiskowy pokaz
23 sierpnia
Domowa hodowla szczurów wymknęła się spod kontroli?Zwierząt może szybko przybywać






W dyskusji: 5