- Autor: Pav
- Wyświetleń: 18201
- Dodano: 2008-10-22 / 14:49
- Komentarzy: 50
Spowodował wypadek i popełnił samobójstwo
Przypomnijmy, do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek wieczorem na drodze pomiędzy Błażejowicami a Mionowem. Kierujący samochodem osobowym 59-letni Jerzy Rak, podczas wyprzedzania innej osobówki, chcąc wrócić na swój pas ruchu zauważył jadący traktor. Kierowca volkswagena odbił w lewo i zjeżdżając na pobocze kilkukrotnie koziołkował. Wypadając z auta, zmarł na miejscu.
Kierujący traktorem, chwilę po zdarzeniu - widząc, że mężczyźnie jest już udzielana pomoc, odjechał do domu. Kilkadziesiąt minut później dowiedział się od policji, że kierowca osobówki zmarł. - Mąż podłamał się tą informacją, tym bardziej, że jak się okazało tamten mężczyzna był jego kolegą z ławki ze szkoły podstawowej - mówi zapłakana pani Ruta, żona traktorzysty. Przyszedł do mnie mówiąc, że to nie była jego wina - wspomina.
Zobacz także Wypadek na DW 414 w Chrzelicach. Droga jest zablokowana
Nic jednak nie zapowiadało tragedii. - Rano mąż nie przyszedł na śniadanie, nie było go też w domu - relacjonuje kobieta. Chwilę później, wiszącego na drzewie mężczyznę, znalazł jeden z synów.
Rodzina Ryszarda T. jest przekonana, że to nie z jego winy doszło do wypadku. - Przecież to, że tamten samochód wyprzedzał i zjechał do rowu, nie było jego winą - denerwuje się najstarszy syn mężczyzny.
Zdaniem policji, sprawcą zdarzenia jest jednak kierowca traktora. - Ani ciągnik, ani zapięta do niego przyczepa nie posiadały świateł, co w sposób istotny przyczyniło się do wypadku - tłumaczy kom. Piotr Kulczyk z prudnickiej policji.
Ponadto nie posiadał on od wielu lat przeglądu technicznego i ubezpieczenia OC. Przyczepka natomiast nigdy nie była zarejestrowana.
Zobacz także Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
W wypadku zginął 59-letni Jerzy Rak, mieszkaniec Mionowa. Od prawie 30-stu lat był zawodowym kierowcą jeżdżącym najpierw ciężarówką, potem autobusem. Przejechał miliony kilometrów. Zginął kilkaset metrów od domu.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola







W dyskusji: 50
Jak można go oskarżać??!! Nie rozumiem....
Z tego, co mi wiadomo, to pan J.R. wyprzedzał ciężarówkę(!). I to na drodze między wioskami!(wiadomo, drzewa, itp.)to było raczej nierozważne.
A to, że wyprzedzał i nie wiedział, że przed tym samochodem coś jedzie, to już nie wina pana R.T.!!
Zaczęło się bezpodstawne oskarżanie(a wiem, że to miało miejsce)...
Bardzo współczuję rodzinie pana R.T. ... Szczere wyrazy współczucia [*] [*] [*]
" gdyby kierujący samochodem osobowym mężczyzna miał zapięte pasy doznał by zaledwie niegroźnych obrażeń " więc w czym wina kierowcy traktora ?
tragedia , i szkoda pana Ryszarda [*]
A teraz ani słow tu nie ma o pasach....
przez to