Koncert odbył się w klubie Deja vu, czyli dawnym Skippensie.
Chociaż początek zaplanowano na godzinę 20.00 to już 20 minut wcześniej przed klubem zaczęli zbierać się ludzie. I tak - z małą obsuwą czasową ale zaczęło się. Z każdą chwilą do klubu schodziło się coraz więcej osób. I tak przed 22.00 zaczął się pierwszy koncert. Jako pierwszy support zagrał młody zespół Sztuki Wyzwolone ZWM, a zaraz po nich kolejna regionalna ekipa - Dinal.
Gdy chwilę przed północą, na scenę wyszli długo oczekwani chłopaki z Molesty - publika była już nieźle rozgrzana. Do tego kawałki które większość z obecnych doskonale znała i wielka charyzma zespołu. Wszystko to sprawiło że w klubie zrobiło się naprawdę gorąco. Ciężko było zliczyć uniesione w górę dłonie. Molesta na scenie gościła prawie 2 godziny.
Zobacz także Opolskie Orły odebrały wyróżnienia za osiągnięcia w nauce, sporcie i kulturze
Patronat medialny nad imprezą objął portal 24opole.pl
A jak wy się bawiliście?
Foto: Seeb












W dyskusji: 146
Nie dosc ze zajebiscie bylo to jeszcze jedna panienka zrobiła mi dobrze hehehehe ! o to chodzi ! oby wiecej takich koncertow w Opolu ! elo !
jak nie lubisz rapu
to po co sie w ogole na ten temat udzielasz
tak samo mozna sie wypowiedziec na kazdy inny rodzaj muzyki ;/
po..jebany.
zrozumialabym jakbys powiedzial na jakiegos tedego ze jest badziewiem ale nie Molesta
bez przesady
przetlumacz sobie zagraniczny rap
to zrozumiesz o to samo chodzi ;/
ja wciaz czekam zebys mi pokazal przyklady tych "lepszych" niz polsie kawalkow zagranicznych. chetnie podyskutuje.
dalej nie dales mi przykladu "głebokiego kawalka"
- i nic dodać, nic ująć :)
ema wam