- Autor: Fazi
- Wyświetleń: 26717
- Dodano: 2008-10-07 / 23:08
- Komentarzy: 291
Uderzył w drzewo jadąc 160 km/h
Jak informuje dyżurny Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu, około 20.25 kierujący volkswagenem passatem 28-letni mężczyzna na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi i wjeżdżając do lasu zatrzymał się na drzewach. Mężczyzna nie miał szans, zginął na miejscu.
Policjanci nie mają wątpliwości, że główną przyczyną wypadku była nadmierna prędkość. Może o tym świadczyć choćby to, że licznik osobówki w momencie uderzenia w jedno z drzew zatrzymał się na prędkości 160 km/h. Wypadając z drogi, volkswagen przeleciał kilkanaście metrów, uderzając w drzewa na wysokości około dwóch metrów nad ziemią.
Zobacz także Fundacja DOM od 35 lat wspiera rodziny. Dziś zaprasza na festyn w centrum Opola
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
9 września
Niecodzienna odmiana pomidorów w gminie Ozimek. Policjanci zajrzeli do szklarni







W dyskusji: 291
stalam nad grobem i nie wierzylam, ze Ciebie juz nie ma ;(
na zawsze w moim serduszku ;( [*]
tesknimy ;/
czemu ty ;(
spoczywaj w spokoju:-(((
Kiedyś sobie wszystko wyjaśnimy!!
.....Kocham .....
Żal ...smutek i łzy ;-(((((
Ludzie dajcie już mu spokój!!!
Proszę bo to i tak już nic nie zmieni
Seba [*] spij spokojnie ;(
Nie wpadajmy tylko w paranoję. Gloryfikowanie sprawców wypadków też niczemu nie służy. Któregoś dnia gość jadący zbyt szybko omal nie zabił członka mojej bliskiej rodziny, prędkość była podobna, warunki też i chyba tylko cudem nikt w tej czołówce nie zginął.
Nie oskarżam tutaj kierowcy-ofiary tego wypadku, bo nie byłem w samochodzie i nie wiem co się stało. Chodzi mi tylko o to, żeby umieć przyznać że popełnił błąd, niestety kosztujący jego życie.
Takie przesadne mówienie że to nie jego wina, a momentami wręcz heroizowanie postaci (bo w końcu o zmarłym się źle nie powinno mówić) nie przynosi efektu, bo to nie oddziałuje na innych, którzy też lekkomyślnie przekraczają zanadto prędkość myśląc że nic się nie stanie.
Niemniej była to z pewnośćią osoba szczególna i taka przedwczesna śmierć zostawia smutek i żal [*]
X
Nick pablos
Treść