- Autor: Majlan
- Wyświetleń: 11651
- Dodano: 2016-09-22 / 15:46
- Komentarzy: 99
Obchody 800-lecia Opola. Będzie głośno, hucznie i kolorowo!
- Chcemy, by Opole – będące przecież jednym z najstarszych miast w Polsce – hucznie i radośnie świętowało swoje 800-lecie. Zależy nam też na tym, by przez te kilkanaście miesięcy zintegrować naszych wspaniałych mieszkańców, czemu mają służyć liczne wydarzenia – mówi Łukasz Śmierciak, naczelnik ratuszowego wydziału promocji.
Obchody – choć jeszcze nie w pełni - rozpoczną się już 1 października symboliczną lokacją miasta przez księcia Kazimierza I Opolskiego na opolskim rynku. Nie zabraknie także wspólnego warzenia strawy i średniowiecznego poczęstunku. Wydarzeniu towarzyszyć będzie – organizowana przez Archiwum Państwowe w Opolu - wystawa autentycznych dokumentów sygnowanych przez księcia.
Zobacz także 25-lecie TVN24 w Opolu. Widzowie zaglądają za kulisy pracy stacji
Miasto swoimi osiemsetnymi urodzinami na dobre zacznie żyć w Sylwestra. - Wówczas – również na rynku - wystąpi znana gwiazda polskiej sceny muzycznej. Dodatkową atrakcją będzie specjalna oprawa, nawiązująca do święta miasta, a także pokaz pirotechniczny – zapewnia Śmierciak.
Przez kolejne miesiące każdy mieszkaniec znajdzie dla siebie . - Fanów sportu ucieszy z pewnością lutowe otwarcie remontowanej właśnie hali widowiskowo-sportowej „Okrąglak”. Miłośnicy jazzu i muzyki popularnej zapewne chętnie zagoszczą w maju w amfiteatrze, gdzie wystąpi wielu wybitnych polskich artystów. Wtedy też przedstawiony zostanie utwór dedykowany Opolu. Również Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej będzie nawiązywał do tego szczególnego roku w dziejach miasta – wylicza naczelnik.
Otworem przed opolanami stanie także – niedostępna na co dzień – ratuszowa wieża, którą będzie można zwiedzać w każdy weekend od maja do sierpnia.
- Przez cały rok nie zabraknie również pobocznych wydarzeń czy inicjatyw, a obchody zostaną uroczyście zakończone w Sylwestra 2017/2018 – podsumowuje Łukasz Śmierciak.
Zobacz także Łańcuch życia na plaży w Stegnie. Ważna lekcja na początek wakacji WIDEO
Pełny program wydarzeń specjalnych jest dostępny na stronie internetowej Opola.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA



W dyskusji: 99
W XVIII wieku Śląsk został podzielony pomiędzy dwa niemieckojęzyczne mocarstwa - Prusy i Austro-Wegry. Germanizacja Śląska w większym stopniu postępowała w części pruskiej, gdzie wprowadzono prawo pomagające językowi niemieckiemu wyprzeć inne języki i dialekty lokalne. Niemcy i niemieckojęzyczni Ślązacy zajmowali wówczas kluczowe stanowiska dla wytyczania kierunku rozwoju Śląska. Austriacka część Śląska, która należała formalnie do Królestwa Czech i posiadała w ramach państwa szeroką autonomię, nie była w tak dużym stopniu narażona na przymusową germanizację. Jednak stolica tego obszaru, Opawa, podobnie jak wszystkie śląskie miasta była zdominowana przez ludność niemiecką.
Po przegranej przez Niemcy II wojnie światowej, wschodnie granice Niemiec zostały znacznie przesunięte na zachód, a w granicach Czechosłowacji i Polski znalazł się cały obszar Śląska. Zdecydowana większość Niemców została wysiedlona ze Śląska, a ich domostwa zajęli przybywający tu Polacy (w polskiej części) oraz Czesi (w czeskiej części). W polskiej części Górnego Śląska pozostała znaczna liczba Niemców. Razem ze Ślązakami byli oni po wojnie więzieni przez polskie władze w obozach koncentracyjnych, niedawno jeszcze niemieckich, w których wiele rodzin zginęło (razem, według różnych szacunków, od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy Niemców i Ślązaków).
Górnoślązacy zostali inaczej potraktowani przez polskie władze jak Dolnoślązacy. Ci ostatni, jako Niemcy, zostali prawie w całości wysiedleni za nową granicę polsko-niemiecką (ponad 10 milionów osób!). Górnoślązaków, również tych o niemieckiej tożsamości nie można było wyrzucić, ponieważ według przedwojennej polskiej propagandy Górny Śląsk był etnicznie polski. Dlatego wszystkim Ślązakom, którzy udowodnili, że zmuszono ich do niemieckiej narodowości, po podpisaniu specjalnej "deklaracji lojalności" pozwolono zostać w swoich domach.
"Obiecuję być wiernym obywatelem Rzeczpospolitej Polskiej i zerwę wszelkie związki z Niemcami na zawsze, uczucia dla niemieckości gruntownie zduszę, dzieci wychowywać będę w duchu polskości i rozbudzę w nich miłość do Polski - ojczyzny mych przodków."
"Deklaracja lojalności" dla Ślązaków z dawnej niemieckiej Rejencji Opolskiej
Niemiecka kultura i język przez cały okres Polski Ludowej były zwalczane. W ciągu pierwszych powojennych lat niszczono wszelkie ślady niemieckości Górnego Śląska - zamalowywano i skuwano niemieckie napisy na ulicach, rozbijano niemieckojęzyczne nagrobki na cmentarzach, odbierano i niszczono niemieckie książki dom po domu. Odezwanie się po niemiecku groziło szykanami, a nawet pobiciem. Według ówczesnych władz polskich, państwo polskie, miało mieć jednolity narodowy charakter, bez jakichkolwiek odmiennych grup etnicznych. Z tego też powodu Polska Ludowa chętnie zezwalała na wyjazd Górnoślązaków z Polski i z takiej możliwości skorzystało w tamtym czasie ok. miliona osób, najwięcej w latach 70-tych podczas tzw. "akcji łączenia rodzin".
Górny Śląsk był jedynym obszarem komunistycznej Polski gdzie całkowicie zakazana była nauka języka niemieckiego w szkołach, nawet - co wydaje się niemożliwe - na uniwersytecie. Wyjątkiem było jedno, elitarne liceum w Katowicach, do którego nie przyjmowano Górnoślązaków. Nawet kiedy w 1968 roku utworzono pierwszy górnośląski uniwersytet - Uniwersytet Śląski w Katowicach - który, jak każdy uniwersytet nie może obyć się bez nauki niemieckiego, nie zdecydowano się na zajęcia z tego języka na Górnym Śląsku. By wybrnąć z tego problemu, Instytut Filologi Germańskiej Uniwersytetu Śląskiego utworzono w sąsiednim Sosnowcu, czyli w mieście regionalnie małopolskim, gdzie Ślązacy nie mieszkają. Pozostałe górnośląskie uniwersytety powstały już po upadku komunizmu - w 1989 r. Uniwersytet Śląski w Opawie (Slezská Univerzita), w 1991 r. Uniwersytet Ostrawski w Ostrawie (Ostravská Univerzita) i w 1994 r. Uniwersytet Opolski w Opolu.
Po upadku ustroju komunistycznego obu państw pozostała ludność, ukrywająca do tej pory swoją niemiecką tożsamość, ujawniła się i zorganizowała w niemiecką mniejszość narodową. Największe skupisko Niemców na dzisiejszym Śląsku znajduje się na obszarze Śląska Opolskiego. Obecni Niemcy w Polsce w większości mają etniczne pochodzenie śląskie, a niemiecka tożsamość tych rodzin wytworzyła się na przełomie XIX i XX wieku, podczas krystalizowania się tożsamości narodowej w tej części Europy. Nie dziwi to w Górnym Śląsku, krainie pogranicza z silną własną tożsamością a różną przynależnością państwową. Tutaj narodowość była zawsze wynikiem osobistego wyboru, a mniej kwestią etniczną czy językową.