- Autor: Greg
- Wyświetleń: 7947
- Dodano: 2016-06-30 / 15:43
- Komentarzy: 7
Wyrok dla lekarki, odbierającej feralny poród wciąż nieprawomocny
Przypomnijmy. 30 września Sąd Rejonowy w Opolu warunkowo umorzył sprawę Hanny Żwirskiej-Lembrych (lekarka zgodziła się na podawanie jej imienia i nazwiska oraz publikację wizerunku), ze względu na fakt, że "stopień jej winy nie był znaczny".
Kobieta było oskarżona o nieumyślne spowodowanie śmierci jednej z córek Bartłomieja Bonka. Nie przyznawała się do winy. Na początku procesu tłumaczyła, że jej działania ograniczały się tylko do pomagania koledze, który prowadził poród, a ona sama "nie była decyzyjna". Mówiła też, że czuje się kozłem ofiarnym.
Zobacz także Śmierć czterolatki z Gogolina. Są wyniki sekcji zwłok i zarzuty dla matki
Prokuratura złożyła apelację ws. nieumyślnego spowodowania śmierci Julii Bonk. Obrońca lekarki tłumaczył dziś, że lekarka nie była w momencie porodu sama na sali porodowej. - Była tylko jednym z wielu lekarzy, którzy uczestniczyli w porodzie. Cała odpowiedzialność spada na nią. Ordynatora oddziału nie można było przesłuchać, bo zmarł w trakcie procesu - mówił Andrzej Kurkiewicz.
Równolegle do zakończonej we wtorek sprawy karnej toczy się nadal sprawa cywilna dot. porodu, w którym na świat przyszły córki bliźniaczki państwa Bonków. Na początku 2013 roku rodzina Bonków złożyła pozew o odszkodowanie przeciw opolskiemu szpitalowi, domagając się 2 mln zł zadośćuczynienia i 200 tys. zł odszkodowania, 10 tys. zł miesięcznie w formie renty dla córki i ustalenia odpowiedzialności za skutki błędu lekarskiego.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców

W dyskusji: 7
Czy rodzina tej młodej dziewczyny, którą wozili z kędzierzyna na psychiatrie, a z psychiatrii na witosa gdzie odmówiono jej przyjęcia i wracała do kędzierzyna, gdzie drogi powrotnej nie przeżyła też dostanie 2 mln zadość uczynienia, 200 tyś odszkodowania?