- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 12897
- Dodano: 2008-05-26 / 15:22
- Komentarzy: 164
Kierowca uciekł z miejsca wypadku
Kilkanaście godzin policjanci szukali młodego kierowcy z Nysy, który uciekł z miejsca wypadku, zostawiając w samochodzie 19-letnią pasażerkę.
Do wypadku doszło w poniedziałek około 3.00 nad ranem na trasie Wyszków Śl. - Niwnica. Na łuku drogi 29-letni kierowca audi A4 stracił panowanie nad kierownicą, zjechał z drogi i wpadł do rowu, zatrzymując się na słupie energetycznym.
Zobacz także 25-lecie TVN24 w Opolu. Widzowie zaglądają za kulisy pracy stacji
Mężczyzna uciekł pozostawiając pasażerkę, która nie doznała żadnych obrażeń. - Każda ucieczka kierowcy z miejsca wypadku jest prawie jednoznaczna z przyznaniem się do kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwym - mówią policjanci z ruchu drogowego. Czy kierowca był trzeźwy, wykaże prowadzone w tej sprawie dochodzenie.
rep: JotPe
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA

W dyskusji: 164
Kierowca nie był pijany ponieważ bierze zastrzyki przy których alkohol=śmierć. Jest to podparte opinią lekarską. Spraw druga, w tym samym dniu kontaktowałem się z policją. Jeśli chodzi o ucieczkę to powiem że po takim wypadku nie koniecznie człowiek jest w stanie racjonalnie myśleć tym bardziej ze nie czułem się najlepiej. Nie uciekłem tylko pojechałem do domu(Pasażerka zadzwoniła po znajomego żeby nas zabrał do domu) żeby chwile odpocząć bo nie czułem się zbyt dobrze. Pasażerka również, z tym ze mieszkała nie daleko więc przyszła rano zobaczyć auto bo w nocy nic nie było widać. Tak też zapisane jest w zeznaniach które spisano od pasażerki (nie wiem tylko dlaczego taką informację policja przekazała do prasy! bo nie wiele wątków się zgadza). Najważniejsze że nikomu nic się nie stało. Co do brawurowej jazdy to nie wydaje mi się żeby niecałe 100km/h było brawurą tym bardziej że nie mam prawa jazdy od roku a za sobą przejechanych 600 000 km. (może gdyby drogi były w lepszym stanie to nic by się nie stało)
Pozdrawiam
Pozdrawiam