- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 13386
- Dodano: 2008-05-26 / 15:22
- Komentarzy: 164
Kierowca uciekł z miejsca wypadku
Kilkanaście godzin policjanci szukali młodego kierowcy z Nysy, który uciekł z miejsca wypadku, zostawiając w samochodzie 19-letnią pasażerkę.
Do wypadku doszło w poniedziałek około 3.00 nad ranem na trasie Wyszków Śl. - Niwnica. Na łuku drogi 29-letni kierowca audi A4 stracił panowanie nad kierownicą, zjechał z drogi i wpadł do rowu, zatrzymując się na słupie energetycznym.
Zobacz także Zmiany dla pacjentów szpitala. Rusza remont estakady
Mężczyzna uciekł pozostawiając pasażerkę, która nie doznała żadnych obrażeń. - Każda ucieczka kierowcy z miejsca wypadku jest prawie jednoznaczna z przyznaniem się do kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwym - mówią policjanci z ruchu drogowego. Czy kierowca był trzeźwy, wykaże prowadzone w tej sprawie dochodzenie.
rep: JotPe
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
23 października
Porzuciła samochód po zderzeniu na ulicy Bielskiej w Opolu. Grozi jej nawet 5 lat więzienia

W dyskusji: 164
Kierowca nie był pijany ponieważ bierze zastrzyki przy których alkohol=śmierć. Jest to podparte opinią lekarską. Spraw druga, w tym samym dniu kontaktowałem się z policją. Jeśli chodzi o ucieczkę to powiem że po takim wypadku nie koniecznie człowiek jest w stanie racjonalnie myśleć tym bardziej ze nie czułem się najlepiej. Nie uciekłem tylko pojechałem do domu(Pasażerka zadzwoniła po znajomego żeby nas zabrał do domu) żeby chwile odpocząć bo nie czułem się zbyt dobrze. Pasażerka również, z tym ze mieszkała nie daleko więc przyszła rano zobaczyć auto bo w nocy nic nie było widać. Tak też zapisane jest w zeznaniach które spisano od pasażerki (nie wiem tylko dlaczego taką informację policja przekazała do prasy! bo nie wiele wątków się zgadza). Najważniejsze że nikomu nic się nie stało. Co do brawurowej jazdy to nie wydaje mi się żeby niecałe 100km/h było brawurą tym bardziej że nie mam prawa jazdy od roku a za sobą przejechanych 600 000 km. (może gdyby drogi były w lepszym stanie to nic by się nie stało)
Pozdrawiam
Pozdrawiam