• Autor: Dżacheć
    • Wyświetleń: 13865
    • Dodano: 2015-09-21 / 14:25
    • Komentarzy: 32

    Ruszył proces mężczyzny, oskarżonego o zabójstwo nad Babim Lochem

    Po wypadku samochodowym mężczyzna ma trudności w poruszaniu się.

    Po wypadku samochodowym mężczyzna ma trudności w poruszaniu się.

    Ruszył proces mężczyzny, oskarżonego o zabójstwo nad Babim Lochem

    (Fot. Dżacheć)

    Zdaniem prokuratury mężczyzna pobił swoją znajomą i wrzucił ją nieprzytomną do stawu Babi Loch.

    Zdaniem prokuratury mężczyzna pobił swoją znajomą i wrzucił ją nieprzytomną do stawu Babi Loch.

    Adam J. próbował popełnić samobójstwo wjeżdżając rozpędzonym samochodem w budynek sklepu. Mężczyzna przeżył jednak zderzenie.

    Adam J. próbował popełnić samobójstwo wjeżdżając rozpędzonym samochodem w budynek sklepu. Mężczyzna przeżył jednak zderzenie. (Fot. archiwum)

    Adam J. pobił swoją znajomą do nieprzytomności, a później wrzucił do zbiornika wodnego – taka jest wersja prokuratury w sprawie zabójstwa nad Babim Lochem. Po wszystkim oskarżony wjechał samochodem w budynek bo – jak miał wyjaśnić śledczym – chciał popełnić samobójstwo. Dzisiaj w Sądzie Okręgowym w Opolu rozpoczął się jego proces. Grozi mu dożywocie.

    Do zdarzenia miało dojść nad stawem Babi Loch w powiecie brzeskim w kwietniu ubiegłego roku.

    - Prokuratura oskarża mężczyznę o trzy czyny – mówi Ewa Kosowska – Korniak z biura prasowego Sądu Okręgowego w Opolu. – Pierwszy dotyczy gróźb karalnych i został skierowany do sądu w lutym ubiegłego roku. Adam J. groził Aleksandrze K. pozbawieniem życia i zniszczeniem mienia. Drugi akt oskarżenia dotyczy zarzutu zabójstwa. Najpierw miał ją pobić, a następnie nieprzytomną wrzucić do zbiornika wodnego – dodaje Kosowska – Korniak.

    Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach pod Opolem. Pociągi mają opóźnienia

    Trzeci akt oskarżenia dotyczy zniszczenia mienia. Kilkanaście kilometrów od stawu Babi Loch Adam J. wjechał w budynek sklepu, kierując autem pod wpływem alkoholu. W toku śledztwa miał przyznać, że chciał w ten sposób popełnić samobójstwo.

    Motywem zbrodni miały być relacje natury osobistej pomiędzy Adamem J. a Aleksandrą K. Oskarżony przed tym zdarzeniem nie tylko groził kobiecie, ale również uszkodził jej samochód.

    Za zabójstwo grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. Sąd wyłączył jawność tego procesu.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 32

    2017-07-26 06:29:25 #1538041
    jak zwykle alkohol doprowadził do tego ale i też obustronna agresja...
    [ 0 ]
    2015-09-22 08:32:49 #1377811
    czy warto było przez jakąś , jakąkolwiek babe narobić sobie tyle smrodu ?
    [ 0 ]
    2015-09-22 08:47:17 #1377815
    odnośnie tego budynku- był to sklep spożywczy zaraz przy krzyżówce w którym akurat nie było ludzi, a jakby byli to co oni winni ?
    powinien zgnić w więzieniu chociażby dlatego że narażone były inne osoby
    [ 0 ]
    2015-09-21 16:02:13 #1377568
    To smutne że dożywotnio musimy go utrzymywać...
    [ 0 ]
    2015-09-21 19:14:33 #1377626
    On i jemu podobni tak jak ten śmieć z Kamiennej Góry nie powinni w ogóle dojeżdżać żywi na komisariat. Poczekajcie miesiąc może dwa - okaże się, ze facet jest chory psychicznie i do szpitala pójdzie.
    [ 0 ]
    2015-09-21 18:01:06 #1377586
    wezcie nie nazywajcie tego czegoś "mężczyzną" ... bo się prawdziwi obrażą ...
    [ 0 ]
    2015-09-21 16:31:36 #1377571
    Sąd wyłączył jawność.Państwo polskie bardzo chroni bandytów a nie chroni ofiar.
    [ 0 ]
    2015-09-21 16:44:44 #1377576
    zrobic z nim tak samo a nie utrzymywac darmozjada
    [ 0 ]
    2015-09-21 16:31:48 #1377572
    Biedny człowiek , nawet ratownik medyczny musi być przy nim , może jak zasłabnie poda mu pawulon.
    [ 0 ]
    2015-09-21 16:06:04 #1377570
    Dobrze że nie będzie utrzymywany z mojej kieszeni
    [ 0 ]