Tadeusz Jarmuziewicz póki co nie komentuje swojego wyniku w pierwszej turze wyborów prezydenckich w Opolu.(Fot: archiwum)
Jarmuziewicz nie pojawił się nawet na niedzielnym wieczorze wyborczym w opolskim sztabie Platformy Obywatelskiej.
Poseł Jarmuziewicz zaskoczył dziennikarzy już w niedzielę, kiedy nie zjawił się w siedzibie PO przy ulicy Krakowskiej, gdzie organizowany był wieczór wyborczy tej partii. Zebrali się na nim wszyscy najważniejsi politycy Platformy Obywatelskiej (m.in. Leszek Korzeniowski, członkowie zarządu i radni sejmiku, wiceprezydent Krzysztof Kawałko), ale zabrakło głównego bohatera dnia i całej dotychczasowej kampanii - kandydata na prezydenta stolicy Opolszczyzny. Wówczas jego współpracownicy tłumaczyli, że poseł udał się na zamknięte spotkanie z wolontariuszami.
O komentarz do wyniku wyborów prezydenckich kandydata PO chcieliśmy poprosić także w poniedziałek i także bezskutecznie. Poseł konsekwentnie nie odbiera telefonu. Nie zorganizował też żadnej konferencji prasowej, by podsumować wynik wyborczy.
Zobacz także Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
- Poseł nie odbierze telefonu, odreagowuje. Dajcie nam jeden dzień. We wtorek czy środę na pewno zorganizujemy jakąś konferencję bądź briefing, aby podziękować mieszkańcom - mówi Zbigniew Kubalańca, radny PO i członek sztabu wyborczego Tadeusza Jarmuziewicza.


W dyskusji: 49
Stara kolejka PIKO dostanie drugie życie :D
Niech mu tory tramwajowe szerokimi będą. Gorzej - kto pozostał.