- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 8372
- Dodano: 2008-02-08 / 19:40
- Komentarzy: 46
Piotr K. bestialsko zabił kolegę
- To w jaki sposób mój syn został zamordowany i ilość uderzeń, które otrzymał dowodzą, że morderstwo było zaplanowane - mówił nto.pl przed procesem Kazimierz Pawlik, ojciec zabitego mężczyzny. - Nawet gdyby między nimi były zatargi, jak to czasami bywa między młodymi, to nie jest to usprawiedliwienie tak okrutnej zbrodni.
Przed Sądem Okręgowym w Opolu rozpoczął się proces 22-letniego Piotra K. Jest on oskarżony o to, że w nocy z 3 na 4 kwietnia 2007 roku na trasie z Gorzowa Śląskiego do Olesna zabił w bestialski sposób Stanisława Pawlika, studenta V roku Politechniki Łódzkiej.
Zobacz także Nocny pożar samochodu przy budynku wielorodzinnym. Ogień objął także drugi pojazd
Według aktu oskarżenia, kiedy Stanisław Pawlik przyjechał z Łodzi do rodzinnego domu, zadzwonił do kolegów i zaproponował im wspólne wyjście na piwo. Na spotkanie wybrali jeden z barów w Gorzowie Śląskim. Z lokalu student zadzwonił do narzeczonej, przebywającej w Anglii. Po rozmowie był zdenerwowany i oznajmił wszystkim, że zamierza się upić. Po pewnym czasie doszło do bójki z udziałem Pawlika. Wtedy obrażony na swoich znajomych wyszedł na ulicę razem ze spotkanym w lokalu Piotrem K.
Więcej na ten temat czytaj w NTO.pl
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO

W dyskusji: 46
Szkoda tylko, że wtedy będzie utrzymywany z podatków innych ludzi. Każdy morderca powinien sam zarobić na swój wikt, ile byłby w stanie wypracować tyle by jadł. Zawsze można ich zatrudnić wewnątrz zakładu karnego.