- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 8471
- Dodano: 2008-02-08 / 19:40
- Komentarzy: 46
Piotr K. bestialsko zabił kolegę
- To w jaki sposób mój syn został zamordowany i ilość uderzeń, które otrzymał dowodzą, że morderstwo było zaplanowane - mówił nto.pl przed procesem Kazimierz Pawlik, ojciec zabitego mężczyzny. - Nawet gdyby między nimi były zatargi, jak to czasami bywa między młodymi, to nie jest to usprawiedliwienie tak okrutnej zbrodni.
Przed Sądem Okręgowym w Opolu rozpoczął się proces 22-letniego Piotra K. Jest on oskarżony o to, że w nocy z 3 na 4 kwietnia 2007 roku na trasie z Gorzowa Śląskiego do Olesna zabił w bestialski sposób Stanisława Pawlika, studenta V roku Politechniki Łódzkiej.
Zobacz także Opole uczciło 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego
Według aktu oskarżenia, kiedy Stanisław Pawlik przyjechał z Łodzi do rodzinnego domu, zadzwonił do kolegów i zaproponował im wspólne wyjście na piwo. Na spotkanie wybrali jeden z barów w Gorzowie Śląskim. Z lokalu student zadzwonił do narzeczonej, przebywającej w Anglii. Po rozmowie był zdenerwowany i oznajmił wszystkim, że zamierza się upić. Po pewnym czasie doszło do bójki z udziałem Pawlika. Wtedy obrażony na swoich znajomych wyszedł na ulicę razem ze spotkanym w lokalu Piotrem K.
Więcej na ten temat czytaj w NTO.pl
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO

W dyskusji: 46
Szkoda tylko, że wtedy będzie utrzymywany z podatków innych ludzi. Każdy morderca powinien sam zarobić na swój wikt, ile byłby w stanie wypracować tyle by jadł. Zawsze można ich zatrudnić wewnątrz zakładu karnego.