- Autor: Mat
- Wyświetleń: 6076
- Dodano: 2014-08-03 / 20:26
- Komentarzy: 31
Wolverines przegrali na własnym boisku z Outlaws Wrocław
- To dla nas zdecydowanie najważniejszy mecz sezonu, który zadecyduje o awansie do PLFA I. Naszym celem jest zwycięstwo – mówił przed meczem Krzysztof Wydrowski, trener Wrocław Outlaws. - Nasz skład jest mocno przetrzebiony przez kontuzje. Straciliśmy kilku starterów. Udało jednak znaleźć się dla nich godne zastępstwo – podkreślał szkoleniowiec dolnośląskiej drużyny. W jego zespole zadebiutowali w sobotę Jakub Płaczek, Mateusz Grzędziński, Marcin Pryjma, Wojciech Bogusz czy Jarosław Stopczyński.
Tymczasem początek zmagań ułożył się wybornie po myśli gospodarzy. Najpierw udany safety i objęcie prowadzenia 2:0, a po chwili touchdown sprawiły, że Rosomaki mogły cieszyć się z 8 zdobytych punktów, podczas kiedy rywale nie mieli w swoim dorobku nic. Co więcej, w kolejnej akcji po zablokowanym punkcie gospodarze żwawo odzyskali piłkę i zanotowali kolejne przyłożenie. Przy stanie 14:0 podjęli jeszcze próbę podwyższenia, ale zakończyła się ona fiaskiem i pierwsza kwarta zakończyła się właśnie takim rezultatem.
Zobacz także "Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
Kluczowy moment sobotniej rywalizacji miał miejsce tuż przed końcem pierwszej połowy. Krzysztof Wydrowski na kilkanaście sekund przed końcem drugiej kwarty zdobył dla Outlaws przyłożenie po krótkim biegu, a po chwili podwyższył za 2 punkty i przewaga miejscowych zmalała do stanu 14:8. W trzeciej kwarcie nad stadionem przeszła krótka ulewa. Zmiana warunków zdecydowanie lepiej podziałała na zespół z Wrocławia, który najpierw zanotował przyłożenie a po chwili podwyższył na 14:15.
O wszystkim zadecydować miała ostatnia kwarta, w którą lepiej weszli Wolverines. Przyłożenie i udane podwyższenie sprawiło, że beniaminek PLFA II znowu wyszedł na prowadzenie w meczu. Tym razem było już 20:15. Odpowiedź wrocławian była jednak natychmiastowa. Touchdown na 20:21 był jednak dopiero zwiastunem dramatycznych wydarzeń dla opolan. Na niespełna 2 minuty przed końcem spotkania rywale Rosomaków znowu zaliczyli przyłożenie i choć podwyższyć im się nie udało, to chwilę później szykowali zwycięską formację. Wynik 20:27 nie uległ już bowiem zmianie.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO





W dyskusji: 31