Porozumienie polityczne PiS, SP i PR zawarte na poziomie centralnym w Opolu wydaje się niemożliwe w realizacji.(Fot: archiwum)
Zobacz takze Ryszard Zembaczyński nie żyje. Były wojewoda i prezydent Opola miał 77 lat
- Oczywiście bardzo dobrze się stało, że doszło do zjednoczenia prawicy w całej Polsce. Od początku wszystkie inne próby budowania czegoś z pominięciem PiS było skazane na porażkę. Trochę to jednak musiało potrwać, aby niektórzy dojrzeli i zrozumieli – ocenia Sławomir Kłosowski, szef opolskich struktur PiS i poseł tej partii. - Na pewno musimy usiąść do rozmowy z Marcinem Ociepą. Być może możliwy jest kompromis i stworzenie jednej oferty dla mieszkańców Opola – dodaje Kłosowski, ale o konkretnych rozwiązaniach mówić już nie chce.
Zobacz takze Polska podpisała umowę w ramach SAFE. Do kraju ma trafić 43,7 mld euro na obronność
Tymczasem Marcin Ociepa, szef Razem dla Opola politycznymi zmianami na szczeblu centralnym zdaje się nie przejmować. Jak na orędownika odpartyjnienia samorządu przystało - choć sam jest członkiem Polski Razem Jarosława Gowina. - Nadal jestem i pozostanę kandydatem Razem dla Opola na prezydenta miasta. Na pewno nie będę kandydował z ramienia innej opcji - deklaruje Ociepa. - To samo tyczy się list do rady miasta. Na wyrazy poparcia oczywiście jesteśmy otwarci – podkreśla.
Porozumienie pomiędzy Ociepą a Kłosowskim to nie jedyny element politycznej układanki, która wzorem centralnego sojuszu PIS-SP-PR powinna się odbyć w Opolu. Decyzji o planach na wybory samorządowe wciąż nie ogłosił jeszcze Patryk Jaki, lider Solidarnej Polski na Opolszczyźnie i poseł tej partii. - Przyznam, że dla mnie samego, a już na pewno dla moich wyborców dziwną byłaby sytuacja, gdybym nagle poparł Marcina Ociepę, który przez kilka ostatnich lat kiwał głową za Platformą i był częścią jej władzy w Opolu – mówi Jaki. - Jeśli wystartuję na prezydenta Opola to z własnego komitetu – deklaruje poseł Solidarnej Polski.








MGIEŁKA: Napisała postów [18130], status [VIP]
to normalnie "muppet show"