- Autor: Mat
- Wyświetleń: 11946
- Dodano: 2014-05-06 / 23:16
- Komentarzy: 26
Przypadkowy przechodzień uratował tonącą kobietę
- Zgłoszenie o kobiecie znajdującej się w Odrze i wzywającej pomocy otrzymaliśmy o 15:52. Na miejsce natychmiast zostały wysłane dwie jednostki, w tym jedna wyposażona w ponton – informuje kpt. Krzysztof Sobkowicz, dyżurny Wojewódzkiego Stanowiska Kierowania Ratownictwem w Opolu.
Kiedy strażacy dotarli nad Odrę okazało się, że 76-letnia kobieta jest już na brzegu. - Z wody wyciągnęła ją osoba postronna. Kobieta była przytomna, w lekkim szoku, ale czynności życiowe miała w normie. Pomoc ze strony strażaków polegała na okryciu poszkodowanej folią życia i przetransportowaniu do karetki – mówi kpt. Sobkowicz.
Zobacz także Wjechała wprost pod prawidłowo jadący samochód
76-latka została przewieziona do szpitala. Okoliczności w jakich znalazła się w Odrze wyjaśnia policja.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
25 września
Policjanci z różnych stron świata na jednej lekcji w Prószkowie
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola



W dyskusji: 26
Kapitan Mariny Brzeg
6 maja 2014 z 22:23
Dwie nastolatki na przystani pasażerskiej zauważyły, ze kobieta wpadła do wody i jej ciało unosi nurt rzeki. Nie straciły głowy i szybko przebiegły kilkadziesiąt metrów dzielące przystań pasażerska od Mariny. Zaalarmowały krzykiem załogę pracującej pogłębiarki. Ja też usłyszałem krzyk i wybiegłem z biura bosmanatu mariny. Jeden z członków załogi pogłębiarki ofiarnie wskoczył do wody (przypadkowy świadek – dobre sobie) i przepłynął najpierw kilkanaście metrów do ostrogi regulacyjnej a następnie podbiegł kawałek i z pomocą właściciela jednej z łódek cumującej przy pomoście mariny wyciągnął tonącą na ląd. Ja już wówczas telefonowałem na 112, a gdy ratujący dali mi znać że kobieta żyje – domagałem się szybkiego przyjazdu karetki. Po kilku- kilkunastu minutach (czas wydawał się pędzić jak szalony) usłyszałem syreny na moście i zobaczyłem orszak ratunkowy na czele którego jechały dwa wozy straży a na końcu karetka. Wyskoczyłem przed bramę mariny i zatrzymałem wozy straży pokazując aby ambulans wjechał pierwszy, bo zaraz na marinie zrobiłby się zbędny tłok Reasumując: kobietę uratowały przytomne dziewczynki i ofiarny pracownik „Watermastera”, który akurat dziś kończył swoją prace przy pogłębianiu akwenu mariny.
Piękne dzięki za szczegółową wypowiedź Kapitana Mariny Brzeg;ale największe gratulacje należą się OFIARNEMU pracownikowi „Watermastera”, no i nastolatkom które zaalarmowały, widxząć topiącą sie kobietę;
Kapitan Mariny Brzeg to świetny logistyk, który zadbał o wszystkie szczegóły związane z przyjazdem karetek, straży pożarnej itp..
Takim ofiarnym i oddanym bohaterom chwała i cześć; więcej takich bezinteresownych, odważnych osób.
Proponuję aby takie osoby nominować na BOHATERA ROKU, niech władze Brzegu się tym zainteresują, bo to jest świetny przykład dla innych w tym zagonionym świecie.
Pozdrowienia dla wszystkich którzy wzięli udział w uratowaniu kobiety z Odry.
Pewnie garażowany :P