• Autor: Mat
    • Wyświetleń: 11929
    • Dodano: 2014-05-06 / 23:16
    • Komentarzy: 26

    Przypadkowy przechodzień uratował tonącą kobietę

    (Fot: Gristi)

    (Fot: Gristi)

    Około godziny 16 straż pożarna w Brzegu otrzymała informację o kobiecie tonącej w Odrze, na wysokości Placu Drzewnego. Kiedy na miejscu pojawili się strażacy 76-latka znajdowała się już na brzegu. Z wody wyciągnął ją przechodzień zaalarmowany wołaniem o ratunek.

    - Zgłoszenie o kobiecie znajdującej się w Odrze i wzywającej pomocy otrzymaliśmy o 15:52. Na miejsce natychmiast zostały wysłane dwie jednostki, w tym jedna wyposażona w ponton – informuje kpt. Krzysztof Sobkowicz, dyżurny Wojewódzkiego Stanowiska Kierowania Ratownictwem w Opolu.

    Kiedy strażacy dotarli nad Odrę okazało się, że 76-letnia kobieta jest już na brzegu. - Z wody wyciągnęła ją osoba postronna. Kobieta była przytomna, w lekkim szoku, ale czynności życiowe miała w normie. Pomoc ze strony strażaków polegała na okryciu poszkodowanej folią życia i przetransportowaniu do karetki – mówi kpt. Sobkowicz.

    Zobacz także Odra Opole zaprezentowała drużynę na sezon 2026/27

    76-latka została przewieziona do szpitala. Okoliczności w jakich znalazła się w Odrze wyjaśnia policja.
    reklama

    Więcej zdjęć

    Przypadkowy przechodzień uratował tonącą kobietę Przypadkowy przechodzień uratował tonącą kobietę

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 26

    2014-05-10 13:20:26 #1218996
    oto prawdziwa relacja naocznego swiadka
    Kapitan Mariny Brzeg
    6 maja 2014 z 22:23

    Dwie nastolatki na przystani pasażerskiej zauważyły, ze kobieta wpadła do wody i jej ciało unosi nurt rzeki. Nie straciły głowy i szybko przebiegły kilkadziesiąt metrów dzielące przystań pasażerska od Mariny. Zaalarmowały krzykiem załogę pracującej pogłębiarki. Ja też usłyszałem krzyk i wybiegłem z biura bosmanatu mariny. Jeden z członków załogi pogłębiarki ofiarnie wskoczył do wody (przypadkowy świadek – dobre sobie) i przepłynął najpierw kilkanaście metrów do ostrogi regulacyjnej a następnie podbiegł kawałek i z pomocą właściciela jednej z łódek cumującej przy pomoście mariny wyciągnął tonącą na ląd. Ja już wówczas telefonowałem na 112, a gdy ratujący dali mi znać że kobieta żyje – domagałem się szybkiego przyjazdu karetki. Po kilku- kilkunastu minutach (czas wydawał się pędzić jak szalony) usłyszałem syreny na moście i zobaczyłem orszak ratunkowy na czele którego jechały dwa wozy straży a na końcu karetka. Wyskoczyłem przed bramę mariny i zatrzymałem wozy straży pokazując aby ambulans wjechał pierwszy, bo zaraz na marinie zrobiłby się zbędny tłok Reasumując: kobietę uratowały przytomne dziewczynki i ofiarny pracownik „Watermastera”, który akurat dziś kończył swoją prace przy pogłębianiu akwenu mariny.
    [ 0 ]
    2014-05-10 13:22:03 #1218997
    pochwalne wypowiedzi innych:
    Piękne dzięki za szczegółową wypowiedź Kapitana Mariny Brzeg;ale największe gratulacje należą się OFIARNEMU pracownikowi „Watermastera”, no i nastolatkom które zaalarmowały, widxząć topiącą sie kobietę;
    Kapitan Mariny Brzeg to świetny logistyk, który zadbał o wszystkie szczegóły związane z przyjazdem karetek, straży pożarnej itp..
    Takim ofiarnym i oddanym bohaterom chwała i cześć; więcej takich bezinteresownych, odważnych osób.
    Proponuję aby takie osoby nominować na BOHATERA ROKU, niech władze Brzegu się tym zainteresują, bo to jest świetny przykład dla innych w tym zagonionym świecie.
    Pozdrowienia dla wszystkich którzy wzięli udział w uratowaniu kobiety z Odry.
    [ 0 ]
    2014-05-07 19:24:07 #1218177
    Ciekawe jak to tam wlazło. Prało ? Było zostawić..
    [ 0 ]
    2014-05-07 19:14:58 #1218175
    Prezes ZUSu się wnerwi. I po co było ratować? Kolejka na Witosa większa. Osoba postronna zachowała się niepatriotycznie. Wyrok!:)
    [ 0 ]
    2014-05-07 18:55:11 #1218166
    żeby tylko nie wyszło, że podpadła zięciowi, wrzucił ją do wody, a później zmienił zdanie ....
    [ 0 ]
    2014-05-07 18:46:40 #1218161
    Klasyczne przypisanie sobie zasług przez rzecznika Straży. Kobietę uratował nie strażak a osoba postronna. Folia i nosze były od ratowników medycznych z karetki (no chyba że kobieta na noszach strażackich pojechała do szpitala). A chwałę próbuje przypisać dzielnym zuchom którzy przedwcześnie wskoczyli w pianki i na ponton. Nie wystarczyło wysłać jednego zastępu straży z pontonem? Czy w drugim jechał fotograf i statyści widoczni na zdjęciu? Demagogia i PR.
    [ 0 ]
    2014-05-07 15:32:45 #1218115
    zapomniała okularów i nie trafiła ........na most :-)))
    [ 0 ]
    2014-05-07 14:52:40 #1218109
    Ja bym sprzedał to pole i kupił paleciaka.
    [ 0 ]
    2014-05-07 14:32:47 #1218107
    a może najpierw ja popchnął do wody a potem palił głupa i ją wyciągnął hehe a wy tę osobe tak chwalicie
    [ 0 ]
    2014-05-07 13:02:29 #1218096
    Co ta stara robiła w wodzie? Może maczała nogi i krzyczała "grzybowa" XD?
    [ 0 ]
    2014-05-07 07:34:05 #1218036
    Takich ludzi jest coraz mniej. Pełen szacunek.
    [ 0 ]