- Autor: Mat
- Wyświetleń: 4678
- Dodano: 2014-03-15 / 22:11
- Komentarzy: 29
Remis Odry w Kaliszu. Zadecydował rzut karny.
Początek sobotniej rywalizacji w Kaliszu przy ul. Łódzkiej w wykonaniu obu jedenastek wyglądała bardzo ospale. Gdyby nie dwie próby strzału z dystansu w wykonaniu Michała Glanowskiego, to przez pierwsze 10 minut notatniki dziennikarzy pozostałyby puste. Chwilę później, już dobrze ustawiony celownik miał Michał Bedronka, którzy uderzeniem głową próbował zaskoczyć Macieja Krakowiaka. Bramkarz Odry pewnie złapał jednak piłkę. W odpowiedzi próbą z rzutu wolnego golkipera miejscowych postraszył Sebastian Deja – piłka nieznacznie minęła jednak spojenie bramki.
Niemalże treningową akcję podopieczni Petra Nemca przeprowadzili w 30. minucie. Aktywny na skrzydle Mateusz Cieluch posłał świetne podanie na drugą stronę placu gry do swojego imiennika Krawca. Boczny pomocnik OKS przymierzył soczyście, ale wprost w obrońcę Calisii. W kolejnym natarciu goście dopięli swego. Popularny „Cielu” wyłuskał futbolówkę na wysokości szesnastki przeciwnika, szybkim spojrzeniem zlustrował ustawienie kolegów i dograł do wychodzącego na dobrą pozycję Donatasa Nakrosiusa. Litewski defensor opolskiego zespołu zwieńczył dzieło silnym strzałem w długi róg nie dając żadnych szans Konradowi Forencowi.
Zobacz także Artykuł czytelnika: Zaparkowałem i poszedłem po bilet. Czuję się oszukany AKTUALIZACJA
Przed przerwą około 400 kibiców zgromadzonych w sobotnie popołudnie na Stadionie Miejskim w Kaliszu oglądało jeszcze jedną akcję wartą uwagi. Przyjezdnych bombą z dystansu postraszyć spróbował Ndubusi Nnamani, ale przymiarkę Nigeryjczyka Krakowiak mógł śledzić ze spokojem – kiedy ta mijała światło bramki. Niedługo po zmianie stron ponownie zaatakowali gospodarze. Tym razem siłę swojego strzału zademonstrował Adrian Cieślak. Jego bezpośrednie uderzenie z rzutu wolnego i tym razem ominęło "świątynię" Krakowiaka.
Piłkę meczową Odra miała po swojej stronie w 74. minucie. Właśnie wtedy kolejny raz z dobrej strony pokazał się Cieluch. Skrzydłowy niebiesko-czerwonych po dobrej kontrze i dokładnym podaniu od Dejii mocno uderzał na bramkę Calisii. Futbolówka pewnie zatrzepotałaby w siatce niczym dorodny szczupak, gdyby nie interwencja Forenca. Bramkarz kaliskiej ekipy zdołał zmienić kierunek lotu piłki i ta ostatecznie wylądowała na poprzeczce. 120 sekund później losy meczu odwróciły się na korzyść kaliszan. Sędzia Dominik Pasek z Legnicy dopatrzył się zagrania ręką w polu karnym Adriana Żmiji i mimo gorliwych protestów piłkarzy Odry wskazał na 11 metr.
Do karnego podszedł Ivelin Kostov i choć Krakowiak zdołał wyczuć jego intencje przy strzale, to ostatecznie Bułgar mógł cieszyć się wraz z kolegami golem na 1:1. Na taki obrót spraw natychmiast zareagował trener OKS, który na boisko w miejsce Deji i będącego w wyraźnie słabszej formie Marcina Kocura desygnował do gry Adriana Krysiana i Pawła Giela. Pierwszy z wymienionych doszedł do dobrej sytuacji strzeleckiej w 88. minucie, ale chybił z półwoleja. Z kolegi Giel już w doliczonym czasie gry stanął oko w oko z Forencem, ale i tym razem bramkarz gospodarzy wykazał się nie lada kunsztem, broniąc uderzenie pomocnika Odry.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców









W dyskusji: 29