• Autor: Mat
    • Wyświetleń: 2019
    • Dodano: 2014-10-18 / 01:32
    • Komentarzy: 3

    Orlik uległ na wyjeździe Cracovii 6:1

    Orlik uległ na wyjeździe Cracovii 6:1

    Filip Stopiński był obok bramkarza Orlika jasnym punktem drużyny w starciu z Cracovią.(Fot: archiwum)

    Comarch Cracovia okazała się zdecydowanie mocniejszą ekipą w starciu z beniaminkiem Polskiej Ligi Hokeja. Orlik Opole w wyjazdowym spotkaniu ze znacznie wyżej notowanym zespołem zdołał co prawda strzelić gola, ale sam przyjął aż sześć trafień przeciwnika. Przewaga krakowian w kilku momentach spotkania nie była jednak tak oczywista.



    Już w 2 minucie przed szansą na pierwszego gola dla Orlika w tym meczu i zarazem na debiutanckie trafienie w barwach opolskiej ekipy stanął Wiaczesław Kozub. Jego uderzenie z najbliższej odległości wybronił jednak Rafał Radziszewski. Odpowiedź gospodarzy z Lodowiska im. Adama „Rocha” Kowalskiego była natychmiastowa. W kolejnej akcji Marek Klaus dobrze dograł do środka gdzie na strzał zdecydował się Grzegorz Pasiut i wyprowadził "Pasy" na prowadzenie. Do końca pierwszej tercji John Murray, bramkarz beniaminka z Opola miał jeszcze sporo pracy, ale nawet przeciwko grającym w przewadze przeciwnikom nie wpuścił kolejnego gola.

    Trudy zaciętej gry w defensywie podopieczni Jacka Szopińskiego zaczęli odczuwać w drugiej odsłonie spotkania. 2 minuty po wznowieniu gry na 2:0 podwyższył Bartosz Fraszko z podania Patrika Valcaka. W 25 minucie gospodarze cieszyli się już z trzeciego trafienia. Tym razem pewnym egzekutorem okazał się Damian Słaboń wykorzystując dogranie Patryka Noworyty przy ogromnym zamieszaniu pod bramką Murray'a. Nadzieję w szeregach Orlika próbował 120 sekund później przywrócić Filip Stopiński, który w indywidualnej akcji najpierw wyłuskał krążek od Louisa Liottiego a następnie w dobrym stylu pokonał Radziszewskiego.

    Ten zryw gości okazał się jednak jedynym skutecznym piątkowego wieczoru. Gra świetnie układała się za to miejscowym. Jeszcze w drugiej tercji na 4:1 podwyższył Sebastian Kowalówka z szybkiego podania Noworyty. Festiwal strzelecki po stronie Cracovii zakończyli tego wieczoru Słaboń oraz Marcin Wiśniewski. Te bramki padały odpowiednio w 45. i 48 minucie rywalizacji. Niekorzystny bilans w ostatnich minutach próbowali jeszcze zmienić Stopiński oraz Łukasz Korzeniowski, ale na posterunku czujny był bramkarz krakowskiej drużyny.
    reklama

    Wydarzenia pod patronatem portalu

    Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    2014-10-18 21:19:57 [178.252.22.*] id:1271695  
    chrząszcz: Napisał postów [5705], status [VIP] Reputacja
    dobrze, że ruskiego remisu nie było ... 11:1

    Nick:
    Treść:
    2014-10-18 20:18:57 [46.113.112.*] id:1271688  
    avacanda: Napisała postów [1975], status [Szycha] Reputacja
    Nie poddawać się chłopaki!! Nie od razu rzym zbudowano

    Nick:
    Treść:
    2014-10-18 09:26:48 [91.223.57.*] id:1271501  
    Polpha: Napisał postów [10032], status [VIP] Reputacja
    Rownia pochyla. Szkoda.

    Nick:
    Treść: