• Autor: Greg
    • Wyświetleń: 7151
    • Dodano: 2013-12-22 / 10:07
    • Komentarzy: 24

    Góry zimą mogą zabić. Znany himalaista wspomina wyprawę na Broad Peak.

    Maciej Berbeka 25 lat temu sądził, że stanął na wierzchołku Broad Peak. W rzeczywistości był kilkanaście metrów niżej. Wyczerpany schodził w dół wspierany przez kolegów.

    Maciej Berbeka 25 lat temu sądził, że stanął na wierzchołku Broad Peak. W rzeczywistości był kilkanaście metrów niżej. Wyczerpany schodził w dół wspierany przez kolegów. (Fot. arch. K. Wielickiego)

    Lwow podczas spotkania w Opolu wspominał zimowe wyprawy polskich himalaistów.

    Lwow podczas spotkania w Opolu wspominał zimowe wyprawy polskich himalaistów.(Fot. Dżacheć)

    Maciej Berbeka, Ashraf Aman i Aleksander Lwow na bankiecie po wyprawie na Broad Peak w 1988 roku.

    Maciej Berbeka, Ashraf Aman i Aleksander Lwow na bankiecie po wyprawie na Broad Peak w 1988 roku. (Fot. arch. A. Lwow)

    Z 14 najwyższych gór świata aż 10 zdobyli Polacy jako pierwsi w warunkach zimowych. Niestety za ten sukces wielu zapłaciło najwyższą cenę i zostało w górach na zawsze. Wśród nich Maciej Berbeka, któremu 25 lat wcześniej do stanięcia na szczycie Broad Peak zabrakło 23 metrów. Kolejna próba w marcu 2013 roku była jego ostatnim wyjściem w góry.

    Himalaista Aleksander Lwow po górach chodzi od 40 lat. Zdobył 4 ośmiotysięczniki i dwa razy został uhonorowany złotymi medalami za wybitne osiągnięcia sportowe. Podczas II Opolskiego Festiwalu Gór opowiadał o swoich wyprawach i wspominał zmarłych himalaistów. W górach na zawsze zostali m.in. Jerzy Kukuczka, Wanda Rutkiewicz, Tadeusz Piotrowski, Wojciech Wróż, Zygmunt Heinrich oraz Andrzej Czok. W pamięci Polaków wciąż żywa jest tragedia na Broad Peak, podczas której zginęli Maciej Berbeka i Tomasz Kowalski.

    25 lat wcześniej Aleksander Lwow wspólnie z Maciejem Berbeką wchodzili na Broad Peak, wyprawą kierował Andrzej Zawada. Początkowo planowali zdobyć K2, ale trudna pogoda uniemożliwiała im próbę atakowania tego szczytu. Wtedy wpadli na pomysł, by ruszyć na inny pobliski wierzchołek w Karakorum - Broad Peak liczący 8051 metrów. Po czterech dniach wspinaczki mieli podejść do atakowania szczytu. Lwow zawrócił z przełęczy na wysokości 7850 metrów obawiając się nadchodzącej burzy.

    Zobacz także Wypadek na ulicy Niemodlińskiej w Opolu. Dwie osoby w szpitalu

    - Ja odpuściłem, Berbeka poszedł dalej. Życzyłem mu tylko powodzenia - wspomina Lwow. Kilka godzin później Maciej Berbeka połączył się radiowo z bazą informując, że jest na wierzchołku Broad Peak. - Była mgła i wtedy nie mógł tego wiedzieć, że stoi na przedwierzchołku Rocky Summit - kilkanaście metrów poniżej szczytu - tłumaczył Lwow. Wiadomość o zimowym wejściu Polaka na Broad Peak obiegła świat i dopiero artykuł, napisany przez Lwowa do jednego z branżowych magazynów sprawił, że środowisko himalaistów poznało prawdę. Berbeka był wściekły na kierownika wyprawy - Zawadę, że ten nie powiedział mu prawdy. Wielu wspinaczy było też zirytowanych postawą Lwowa, który postanowił ujawnić prawdę. - Było trochę nieprzyjemnie na początku, ale później się pogodziliśmy i przez wiele kolejnych lat utrzymywaliśmy dobre kontakty - dodaje Lwow.

    Jak mówi Lwow dokładnie 25 lat po tej wyprawie Maciej Berbeka znów wspinał się na Broad Peak. - Dla Kowalskiego i Berbeki była to ostatnia chwila, by wejść na szczyt. Wiedzieli, że za kilkanaście godzin okno pogodowe się zamknie i tej zimy szczytu już nie zdobędą - komentuje Lwow. Zdaniem himalaisty nie potrafili zawrócić w odpowiednim momencie i dlatego zginęli.

    - Wiadomo, że nikt kto idzie w góry nie zakłada, że tam zginie - podobnie jak wsiadając do samochodu nie przewidujemy wypadku. Ale takie rzeczy się zdarzają, w górach zimą jest tak wiele niebezpieczeństw, że wystarczy jedna zła decyzja, by zginąć - mówi Aleksander Lwow.

    Lwow jest autorem książki o znamiennym tytule "Zwyciężyć znaczy przeżyć. 20 lat później".


    Zobacz także Nie żyje kierowca, który doprowadził do tragedii, w której śmierć ponieśli ojciec i syn
    reklama

    Więcej zdjęć

    Góry zimą mogą zabić. Znany himalaista wspomina wyprawę na Broad Peak. Góry zimą mogą zabić. Znany himalaista wspomina wyprawę na Broad Peak. Lwow podczas spotkania w Opolu wspominał zimowe wyprawy polskich himalaistów. Maciej Berbeka, Ashraf Aman i Aleksander Lwow na bankiecie po wyprawie na Broad Peak w 1988 roku.

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 24

    2013-12-22 14:23:07 #1160785
    OT, chyba mam omamy słyszę jadący pociąg... Ale u mnie nie ma torów w okolicy.... :)
    [ 0 ]
    2013-12-23 12:16:19 #1161331
    wszystko pięknie , ładnie , pasja itd , ale ludzie wysokich gór nie powinni zakładac rodzin ...
    [ 0 ]
    2013-12-23 09:03:24 #1161256
    Zabójcze hobby. Wolę góry wiosną lub jesienią.
    [ 0 ]
    2013-12-22 16:18:00 #1160822
    po co spędzać czas w górach jak mozna siedzieć wygodnie przed komputerem i pisać bzdety.
    [ 0 ]
    2013-12-22 13:50:03 #1160762
    Kobiety też potrafią zranić , a nawet zabić !!!
    [ 0 ]
    2013-12-22 11:28:01 #1160693
    Ja zdobywam góry latem na wyciągu a później petarda w dół na rowerze :D
    [ 0 ]
    2013-12-22 13:02:28 #1160742
    Nie tylko góry zabijają! Alkohol też może zabic zimą.
    [ 0 ]
    2013-12-22 12:45:58 #1160738
    Piękne hobby ! idą w góry i zostawiają na zawsze rodziny. Idzie i wie że może osierocić dzieci. Moim zdaniem to egoizm i brak odpowiedzialności za najbliższych. Ale cóż...hobby
    [ 0 ]
    2013-12-22 10:57:51 #1160675
    Człowiek robi to co lubi a pasja jest ponad wszystkim :))
    [ 0 ]
    2013-12-22 10:56:23 #1160674
    Śniek jest fajny i gury tesz, a ja lóbie hodzić po gurah i zdobywać szczyty ;)
    [ -3 ]
    2013-12-22 10:39:39 #1160668
    niemiaszki na dole Polakom pilnowali bagazy wtedy i nikt o nich slowem nie wspomnial.....
    [ 0 ]