• Autor: Mat
    • Wyświetleń: 4009
    • Dodano: 2013-12-07 / 21:56
    • Komentarzy: 24

    Zacięty mecz Gwardii, ale wciąż bez zwycięstwa we własnej hali

    Zasieki defensywne zespołu z Lubina okazały się zbyt trudną przeprawą dla zawodników Gwardii Opole.

    Zasieki defensywne zespołu z Lubina okazały się zbyt trudną przeprawą dla zawodników Gwardii Opole.

    Goście cieszyli się mocno z wygranej w Opolu.

    Goście cieszyli się mocno z wygranej w Opolu.

    Jakub Płócienniczak ukarany 3 żółtymi kartkami musiał opuścić parkiet przed końcem sobotniej rywalizacji.(Fot: Dżacheć)

    Jakub Płócienniczak ukarany 3 żółtymi kartkami musiał opuścić parkiet przed końcem sobotniej rywalizacji.(Fot: Dżacheć)

    Kiepska postawa w defensywie zadecydowała o zwycięstwie Zagłębia Lubin w sobotnim meczu z Gwardią Opole. Przez większość spotkania rywalizacja obu ekip toczyła się wet za wet czy jak kto woli, punkt za punkt. W decydującym momencie zawodzić zaczęła jednak skuteczność podopiecznych Marka Jagielskiego i goście zdołali wywieźć ze stolicy Opolszczyzny komplet punktów pokonując Gwardzistów 32:35.

    Początek zmagań na parkiecie Gwardia miała w sobotę udany. Główna to zasługa Adama Malchera, który wrócił do bramki opolan po kontuzji. Najlepszą wizytówką jego postawy między słupkami będzie sytuacja z 10 minuty, kiedy silny rzut rywala Malcher zatrzymał... twarzą. 2 minuty później jego koledzy trafili na 9:4 i nic nie zwiastowało problemów w tej części meczu. Przewaga gospodarzy utrzymywała się do 15 minuty (11:8), ale już kilka akcji później w szeregi opolan wkradła się niepewność. Kiedy z karnego nie trafił Remigiusz Lasoń obawy zaczęły rosnąć jeszcze bardziej a rywale z Lubina poprzeczkę w obronie zaczęli zawieszać miejscowym coraz wyżej.

    Przy stanie 14:13 pięknym rzutem z dystansu popisał się Marceli Migała. Na to trafienie błyskawicznie odpowiedział jednak Michał Bartczak. Wówczas w kolejnej akcji kolejny raz „karniaka” wykonywał Lasoń, ale tym razem górą okazał się być Marek Kubiszewski. Od tego momentu sobotnie zmagania weszły na zupełnie inny poziom, który można opisać krótko – gramy punkt za punkt. Kiedy dla Gwardii trafił Migała, po chwili rzutem ze skrzydła popisał się Bartczak. Kiedy kontrę po przechwycie świetnie wykorzystał Paweł Prokop w odpowiedzi goście kolejny raz wyrównali. Ta wymiana ciosów przed przerwą pewnie pozostałaby bez zwycięzcy gdyby nie rzut karny tuż przed gwizdkiem wykorzystany przez Marko Vukcevica.

    Zobacz także Opolskie Orły odebrały wyróżnienia za osiągnięcia w nauce, sporcie i kulturze

    Druga odsłona meczu nie przestawała trzymać w napięciu. Zespół z Lubina pierwszy raz wyszedł na prowadzenie dopiero po kolejnych 10 minutach, kiedy na 21:22 rzucił Krzysztof Paluch. Gwardia minimalną przewagę odzyskała kilka akcji później, kiedy na 26:25 kolejny raz z dystansu ładnie rzucił Vukcević. Kolejny epizod na parkiecie miał chyba kluczowy wpływ dla dalszego rozwoju spotkania. Jakub Płócienniczak za wątpliwy faul otrzymał trzecią żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę i musiał definitywnie opuścić plac gry. Kartonik takiego samego koloru chwilę później zobaczył szkoleniowiec Gwardii Opole, który gorliwie protestował przeciwko poprzedniej decyzji arbitra Michała Kopca.

    Na 10 minut przed końcem meczu indywidualną akcją popisał się Prokop i tym samym ostatni raz wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. W kolejnych dwóch wymianach ciosów bramki zdobywali bowiem tylko goście a gdyby nie podwójna parada Malchera, to dystans punktowy na korzyść Zagłębia byłby większy niż 28:29. Świetnie wykończona kontra przez Palucha dała jednak szczypiornistom Jerzego Szafrańca prowadzenie 29:32. Kiedy część kibiców powolnie opuszczała już halę przy ul. Kowalskiej gola na 31:33 zdobył jeszcze Michał Szolc, ale niesforna postawa w obronie Gwardzistów nie pozwoliła im na powrót nawiązać walki. Rzut karny na 22 sekundy przed końcem meczu 32 bramkę dla gospodarzy zdobył z karnego Vukcević, a po kontrze gracze w pomarańczowych strojach cieszyli się z 35 gola i zwycięstwa w całym spotkaniu.

    Co po meczu powiedzieli trenerzy Marek Jagielski i Jerzy Szafraniec?



    Zobacz także Zderzenie trzech samochodów w Suchej Psinie. W akcji dwa śmigłowce LPR. AKTUALIZACJA
    reklama

    Więcej zdjęć

    Goście cieszyli się mocno z wygranej w Opolu. Jakub Płócienniczak ukarany 3 żółtymi kartkami musiał opuścić parkiet przed końcem sobotniej rywalizacji.(Fot: Dżacheć) Zacięty mecz Gwardii, ale wciąż bez zwycięstwa we własnej hali Zacięty mecz Gwardii, ale wciąż bez zwycięstwa we własnej hali Zacięty mecz Gwardii, ale wciąż bez zwycięstwa we własnej hali Zacięty mecz Gwardii, ale wciąż bez zwycięstwa we własnej hali Zacięty mecz Gwardii, ale wciąż bez zwycięstwa we własnej hali Zacięty mecz Gwardii, ale wciąż bez zwycięstwa we własnej hali Zacięty mecz Gwardii, ale wciąż bez zwycięstwa we własnej hali Zacięty mecz Gwardii, ale wciąż bez zwycięstwa we własnej hali Zacięty mecz Gwardii, ale wciąż bez zwycięstwa we własnej hali

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 24

    2013-12-08 20:17:07 #1154806
    Miedziowi pokazali Opolanom gdzie ich miejsce w szeregu. Nareczka.
    [ 0 ]
    2013-12-08 09:41:51 #1154397
    Niech ktoś ratuje Gwardię!
    [ 0 ]
    2013-12-08 15:02:22 #1154562
    Panie redaktorze proszę troszkę zaznajomić się z przepisami gry w piłkę ręczną. Od kiedy jeden zawodnik może otrzymać w meczu 3 żółte kartki...?
    [ 0 ]
    2013-12-07 23:05:00 #1154267
    skad my to znamy.. opolski sport nie jest w najlepszej formie.. nie dotyczy zaksy.
    [ 0 ]
    2013-12-08 09:28:53 #1154391
    Jednym słowem p. Jagielski powinien podać się do dymisji. Inaczej spadek w 100% Gwarantowany!!
    [ 0 ]
    2013-12-08 10:45:21 #1154447
    Dlaczego się nie dziwię?? Opolski sport upada.
    [ 0 ]
    2013-12-08 00:44:42 #1154327
    ...nic się nie stało "Gwardziści' nic się nie stało...
    [ 0 ]