- Autor: Mat
- Wyświetleń: 10615
- Dodano: 2013-11-11 / 14:24
- Komentarzy: 8
17-letni opolanin gra w filmach historycznych
Mateusz Rychlewski na planie "Miasta 44" w reżyserii Jana Komasy.
Młody opolanin wcielił się w drugoplanową rolę powstańca.
Mateusz na planie filmu "Kabaret śmierci. Żydowski śpiewnik wojenny".(Fot: archiwum prywatne)
Mateusz Rychłowski, uczeń V LO w Opolu zagrał w dwóch filmach wojennych: "Miasto 44" Jana Komasy i "Kabaret śmierci. Żydowski śpiewnik wojenny." w reżyserii Andrzeja Celińskiego. Póki co drugoplanowe role powstańca czy Żyda w gettcie 17-latek traktuje jako początek pracy w filmie. Jego marzeniem jest nauka w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej.
- Teatrem interesuję się od przedszkola. To wtedy po raz pierwszy wystąpiłem na scenie Teatru Lalki i Aktora w Opolu. Jako dziecko bardzo nalegałem na zajęcia teatralne i mama zapisała mnie w pierwszej klasie podstawówki do Miejskiego Domu Kultury, gdzie uczęszczam do dziś – opowiada Mateusz Rychłowski. - Od tamtej pory ciągle się realizuję w artystycznych przedsięwzięciach, które pozwalają mi na przygotowanie się do szkoły aktorskiej, do której będę zdawać po liceum. Na co dzień gram w "Teatrze A" i tańczę w zespole "Adena" - dodaje młody opolanin.
Ze swoją grupą teatralną Mateusz jeździ na różne przeglądy teatralne, a w wolnych chwilach często odwiedza Wrocław. - Jestem zapisany w agencji castingowej we Wrocławiu. Jeżdżę do nich na różnego rodzaju castingi do reklam czy filmów. Pewnego dnia podczas ostatnich wakacji dostałem telefon o zaproszeniu na plan zdjęciowy do "Miasta 44" jako osoba drugoplanowa. Zagrałem tam w dwóch scenach jako powstaniec podczas powstania warszawskiego – wspomina Rychłowski. - To wyjątkowy film. To jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich produkcji ostatnich lat i już porównuje się go z "Listą Schindlera". Wszystko na planie odbywa się bardzo precyzyjnie – dodaje Mateusz, który w "Mieście 44" rozwiesza propagandowe plakaty na murach kamienic i przedziera się przez barykadę.
- Następnym filmem do, którego zostałem zaproszony był "Kabaret śmierci. Żydowski śpiewnik wojenny". Tu grałem w dziesięciu scenach jako Żyd wysiedlany z pociągu do obozu, jako elita żydowska w jednym z klubów w żydowskim gettcie i ogólnie jak Żyd i powstaniec w innych scenach – wspomina 17-latek. - W trakcie pracy nad tymi dwoma filmami poznałem wiele osób z produkcji, wielu aktorów. To dla mnie bezcenne doświadczenia. To możliwość podpatrzenia jak wygląda praca aktora od kulis, zobaczenia jak to jest na planie zdjęciowym. Dostałem wiele wskazówek jak przygotować się na egzaminy do PWST i postaram się je wykorzystać jak najlepiej, bo chcę w przyszłości być aktorem – podsumowuje Mateusz Rychłowski.
Premierę filmu "Miasto '44" zaplanowano na 1 sierpnia przyszłego roku w 70. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego. Z kolei "Kabaret śmierci. Żydowski śpiewnik wojenny" premierę ma mieć jeszcze w tym roku.
Wydarzenia pod patronatem portalu
Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.
Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".
Najczęściej czytane
Powiązane materiały
Polub nas!
Chmura tagów
Ogłoszenia
Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że przeglądając tę stronę wyrażasz zgodę
na zapisywanie na Twoim komputerze niezbędnych do jej poprawnego funkcjonowania plików
cookie.
Więcej informacji na temat plików cookie znajdziecie Państwo na stronie
polityka prywatności.
Kliknij tutaj, aby wyrazić zgodę i ukryć komunikat.
BULWIN: Napisała postów [101], status [młodszy wyjadacz]
SUPER KIBICUJĘ MATIEMU BARDZO!! ;)