- Autor: Greg
- Wyświetleń: 8026
- Dodano: 2013-09-29 / 08:52
- Komentarzy: 103
Opolanin zdobył gruziński szczyt Kazbek
Uczestnicy wyprawy poznali się - nie mogło być inaczej - w górach. - Podczas jednego z wyjazdów w góry poznałem lekarza, z którym szybko się dogadaliśmy i zaczęliśmy wspólnie jeździć - mówi Bartosz Małłek, jeden z uczestników wyprawy na Kazbek. - Dołączył do nas mój przyszły szwagier, w Tatrach poznaliśmy jeszcze Łukasza i chyba to on rzucił propozycję, żeby wybrać się na Kazbek, bo od dawna myślał o górach Kaukazu - opowiada. Później dołączyła do nich jeszcze koleżanka.
Cała piątka przygotowywała się do wyprawy głównie podczas wypraw w Tatry. - Weszliśmy m.in. na Rysy w warunkach zimowych, byliśmy też na Orlej Perci. Przeszliśmy też kurs wspinaczkowy na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, do tego ścianka wspinaczkowa, bieganie, żeby być w formie - mówi Małłek.
7 września Opolanie wylecieli do Gruzji. Następnego dnia zaczęli podejście i dotarli do stacji meteo. Kolejnego dnia wspięli się na wysokość 4 tysięcy metrów w celu alimatyzacji, a następnie wrócili do stacji meteo. Trzy osoby zdobyły szczyt Kazbek 10 września.
Zobacz także Nocny pożar samochodu przy budynku wielorodzinnym. Ogień objął także drugi pojazd
- Choroba wysokogórska nie zna litości, zapadła na nią nasza koleżanka, dlatego podczas ataku szczytowego musieli zawrócić. Zdobyli Kazbek dzień później - tłumaczy Bartosz Małłek.
Poza przygotowaniem sprzętowym i doświadczeniu w chodzeniu po wysokich górach ważna jest też sprawność fizyczna. - Do tej pory najwyżej byłem w Tatrach na wysokości 2503 metrów, Kazbek to wysokość dwa razy większa. Każdy organizm reaguje inaczej - wyjaśnia Małłek.
Bartosz Małłek ciepło wypowiada się o Gruzji i Gruzinach. - To bardzo sympatyczni i otwarci ludzie, bardzo lubią Polaków - mówi mimo, że podczas wyprawy ktoś ukradł jego plecak, przez co musiał wrócić tydzień wcześniej niż jego kompani.
Miłośnicy gór nie spoczywają na laurach. - Chciałbym wejść na Elbrus, może Mont Blanc. Do zdobycia jest wiele szczytów, a na koniec Korona Himalajów, ale to oczywiście za jakiś czas - jak doświadczenie, zdrowie i finanse pozwolą - śmieje się Małłek.
Zobacz także 25-lecie TVN24 w Opolu. Widzowie zaglądają za kulisy pracy stacji
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
16 września
Na Rynku w Opolu szykują się trzy dni koncertów i biesiady przy złotym trunku
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30






W dyskusji: 103
2. Szczyt pijaństwa: Upić ślimaka tak, żeby do domu nie trafił.
3. Szczyt patologii ideologicznej: Członek z ramienia wysunięty na czoło.
4. Szczyt skąpstwa: Oddać kondom do wulkanizacji.
5. Szczyt nieufności: Wwiercić się w rurociąg Przyjaźni i patrzeć w którą
stronę ropa płynie.
6. Szczyt precyzji: Wykastrować komara w bokserskich rękawiczkach.
7. Szczyt orgazmu: Zanik linii papilarnych.
8. Szczyt sadyzmu: Przestraszyć strusia na betonie...
9. Szczyt profesjonalizmu: Ginekolog, który sobie wytapetował pokój przez
dziurkę od klucza.
10. Szczyt optymizmu: Dwaj homoseksualiści kupujący wózek dziecięcy
11. Szczyt ciemnoty: Zapalić jedną zapałkę, a potem drugą, aby zobaczyć, czy
ta pierwsza się pali.
12. Szczyt cierpliwości: Puścić pawia przez słomkę.
13. Szczyt ignorancji: Prezerwatywy robione na drutach.
14. Szczyt pecha: Zostać zabitym przez meteoryt ze złota.
15. Szczyt roztargnienia: Założyć hełm na lewą stronę.
16. Szczyt niemożliwości: Połaskotać tak żarówkę, aby ci w elektrowni się
śmiali.
17. Szczyt bezczelności: Zapytać się powodzianina: Jak się panu powodzi? Czy
się panu nie przelewa?
18. Szczyt szybkości: Biegać tak dookoła słupa, żeby z przodu była dupa.
19. Szczyt masochizmu: Zjechać gołą dupą po nieheblowanej desce do wanny
pełnej spirytusu.
20. Szczyt lenistwa: Położyć się na dziewczynie i czekać na trzęsienie
ziemi.
21. Szczyt złośliwości: Zepchnąć teściową ze schodów i zapytać "dokąd się
mamusia tak spieszy?".
22. Szczyt hałasu: Dwa kościotrupy ******lą się na blaszanym dachu.
23. Szczyt bezpłodności: 30 lat stosunków z ZSRR
24. Szczyt rasizmu: Pić Whisky Black&White w dwóch oddzielnych szklankach.
25. Szczyt sadyzmu: Dać dziecku żyletkę, powiedzieć mu że to harmonijka
ustna i patrzeć jak mu się uśmiech poszerza...
26. Szczyt nicości: Kiedy kobieta zamiast piersi ma dwa piegi.
27. Szczyt rozrzutności: Kiedy na te piegi zakłada biustonosz.
28. Szczyt rozczarowania kobiecego: Kiedy partnerka u swego partnera pod
listkiem figowym znajdzie... figę.
29. Szczyt bezrobocia: Pajęczyna między nogami prostytutki.
30. Szczyt głupoty: Kupić portfel za ostatnie pieniądze
31. Szczyt grzeczności: Wyskoczyć z okna zamykając je za sobą.
32. Szczyt pijaństwa: Tak się upić, aby policyjny balonik po nadmuchaniu
świecił.
33. Szczyt prostytucji: Puszczać się na Saharze za garść piasku .
34. Szczyt suszy: Kiedy drzewa chodzą za psami .
35. Szczyt szczytów: kupa na Mont Everest. :D