• Autor: Greg
    • Wyświetleń: 7987
    • Dodano: 2013-09-29 / 08:52
    • Komentarzy: 103

    Opolanin zdobył gruziński szczyt Kazbek

    Natalia Kulesza, Bartosz Małłek, Łukasz Przygoda, Remigiusz Płuciennik i Krystian Tru.

    Natalia Kulesza, Bartosz Małłek, Łukasz Przygoda, Remigiusz Płuciennik i Krystian Tru.

    Opolanin zdobył gruziński szczyt Kazbek

    (Fot. arch. prywatne)

    Opolanin był wśród pięciu osób, które na początku września zdobyły Kazbek - jeden z najwyższych szczytów Kaukazu na granicy Rosji i Gruzji. To pierwsza ich większa wspólna wyprawa, ale już planują kolejne.

    Uczestnicy wyprawy poznali się - nie mogło być inaczej - w górach. - Podczas jednego z wyjazdów w góry poznałem lekarza, z którym szybko się dogadaliśmy i zaczęliśmy wspólnie jeździć - mówi Bartosz Małłek, jeden z uczestników wyprawy na Kazbek. - Dołączył do nas mój przyszły szwagier, w Tatrach poznaliśmy jeszcze Łukasza i chyba to on rzucił propozycję, żeby wybrać się na Kazbek, bo od dawna myślał o górach Kaukazu - opowiada. Później dołączyła do nich jeszcze koleżanka.

    Cała piątka przygotowywała się do wyprawy głównie podczas wypraw w Tatry. - Weszliśmy m.in. na Rysy w warunkach zimowych, byliśmy też na Orlej Perci. Przeszliśmy też kurs wspinaczkowy na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, do tego ścianka wspinaczkowa, bieganie, żeby być w formie - mówi Małłek.
     
    7 września Opolanie wylecieli do Gruzji. Następnego dnia zaczęli podejście i dotarli do stacji meteo. Kolejnego dnia wspięli się na wysokość 4 tysięcy metrów w celu alimatyzacji, a następnie wrócili do stacji meteo. Trzy osoby zdobyły szczyt Kazbek 10 września.

    Zobacz także 9-latek zaatakowany przez dwa owczarki. Do akcji wezwano śmigłowiec LPR

    - Choroba wysokogórska nie zna litości, zapadła na nią nasza koleżanka, dlatego podczas ataku szczytowego musieli zawrócić. Zdobyli Kazbek dzień później - tłumaczy Bartosz Małłek.

    Poza przygotowaniem sprzętowym i doświadczeniu w chodzeniu po wysokich górach ważna jest też sprawność fizyczna. - Do tej pory najwyżej byłem w Tatrach na wysokości 2503 metrów, Kazbek to wysokość dwa razy większa. Każdy organizm reaguje inaczej - wyjaśnia Małłek.

    Bartosz Małłek ciepło wypowiada się o Gruzji i Gruzinach. - To bardzo sympatyczni i otwarci ludzie, bardzo lubią Polaków - mówi mimo, że podczas wyprawy ktoś ukradł jego plecak, przez co musiał wrócić tydzień wcześniej niż jego kompani.

    Miłośnicy gór nie spoczywają na laurach. - Chciałbym wejść na Elbrus, może Mont Blanc. Do zdobycia jest wiele szczytów, a na koniec Korona Himalajów, ale to oczywiście za jakiś czas - jak doświadczenie, zdrowie i finanse pozwolą - śmieje się Małłek.

    Zobacz także Nocny pożar samochodu przy budynku wielorodzinnym. Ogień objął także drugi pojazd
    reklama

    Więcej zdjęć

    Opolanin zdobył gruziński szczyt Kazbek Opolanin zdobył gruziński szczyt Kazbek Opolanin zdobył gruziński szczyt Kazbek Opolanin zdobył gruziński szczyt Kazbek

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 103

    2013-09-30 11:37:41 #1119953
    Każdy robi to co lubi, ale ja tego sportu jakoś nie potrafię zrozumieć. Po co oprócz podziwiania widoków tam wchodzić?
    [ 0 ]
    2013-09-29 16:05:41 #1119690
    Moim zdaniem, największym osiągnieciem jest, zdobyć u Kobiety punkt G ;)
    [ 0 ]
    2013-09-29 17:32:52 #1119711
    5047 mnpm to trochę jak chwalić się na NK fotkami z wczasów z Tunezji.
    [ 0 ]
    2013-09-29 22:37:14 #1119832
    Szczerze gratuluję, ale mnie by nikt na coś takiego nie namówił (za zimno brrrrr....) Lato wróć!!!!
    [ 0 ]
    2013-09-29 10:03:34 #1119573
    Super... Ja 2x w miesiącu zdobywam tylko, a może "aż" Kope. Kurs wspinaczkowy też zaliczyłem...Chętnie wybrał bym się z nimi na jakiś poważniejszy wypad ;)
    [ 0 ]
    2013-09-29 10:46:24 #1119619
    nie rozumie za bardzo tego typu sportu. zeby sie forsowac pod gore i narażać się na niebezpieczenstwo ze strony przyrody jak i jakiś porytych arabów co odrąbią mi głowę za inne ideologie. a w górach znikąd pomocy.
    [ 0 ]
    2013-09-29 19:37:37 #1119742
    To powrot do Ojczyzny w gory byl:)))
    [ 0 ]
    2013-09-29 18:26:39 #1119727
    Szczyty,Szczyty,Szczyty...to ja zdobywam...z Moją Królową...
    [ 0 ]
    2013-09-29 18:25:52 #1119726
    Gratuluję i troszkę zazdroszczę. Życzę sukcesów w kolejnych wyprawach!
    [ 0 ]
    2013-09-29 10:25:28 #1119606
    1. Szczyt siły: Dmuchnąć baranowi w dupę tak, żeby mu się rogi wyprostowały.
    2. Szczyt pijaństwa: Upić ślimaka tak, żeby do domu nie trafił.
    3. Szczyt patologii ideologicznej: Członek z ramienia wysunięty na czoło.
    4. Szczyt skąpstwa: Oddać kondom do wulkanizacji.
    5. Szczyt nieufności: Wwiercić się w rurociąg Przyjaźni i patrzeć w którą
    stronę ropa płynie.
    6. Szczyt precyzji: Wykastrować komara w bokserskich rękawiczkach.
    7. Szczyt orgazmu: Zanik linii papilarnych.
    8. Szczyt sadyzmu: Przestraszyć strusia na betonie...
    9. Szczyt profesjonalizmu: Ginekolog, który sobie wytapetował pokój przez
    dziurkę od klucza.
    10. Szczyt optymizmu: Dwaj homoseksualiści kupujący wózek dziecięcy
    11. Szczyt ciemnoty: Zapalić jedną zapałkę, a potem drugą, aby zobaczyć, czy
    ta pierwsza się pali.
    12. Szczyt cierpliwości: Puścić pawia przez słomkę.
    13. Szczyt ignorancji: Prezerwatywy robione na drutach.
    14. Szczyt pecha: Zostać zabitym przez meteoryt ze złota.
    15. Szczyt roztargnienia: Założyć hełm na lewą stronę.
    16. Szczyt niemożliwości: Połaskotać tak żarówkę, aby ci w elektrowni się
    śmiali.
    17. Szczyt bezczelności: Zapytać się powodzianina: Jak się panu powodzi? Czy
    się panu nie przelewa?
    18. Szczyt szybkości: Biegać tak dookoła słupa, żeby z przodu była dupa.
    19. Szczyt masochizmu: Zjechać gołą dupą po nieheblowanej desce do wanny
    pełnej spirytusu.
    20. Szczyt lenistwa: Położyć się na dziewczynie i czekać na trzęsienie
    ziemi.
    21. Szczyt złośliwości: Zepchnąć teściową ze schodów i zapytać "dokąd się
    mamusia tak spieszy?".
    22. Szczyt hałasu: Dwa kościotrupy ******lą się na blaszanym dachu.
    23. Szczyt bezpłodności: 30 lat stosunków z ZSRR
    24. Szczyt rasizmu: Pić Whisky Black&White w dwóch oddzielnych szklankach.
    25. Szczyt sadyzmu: Dać dziecku żyletkę, powiedzieć mu że to harmonijka
    ustna i patrzeć jak mu się uśmiech poszerza...
    26. Szczyt nicości: Kiedy kobieta zamiast piersi ma dwa piegi.
    27. Szczyt rozrzutności: Kiedy na te piegi zakłada biustonosz.
    28. Szczyt rozczarowania kobiecego: Kiedy partnerka u swego partnera pod
    listkiem figowym znajdzie... figę.
    29. Szczyt bezrobocia: Pajęczyna między nogami prostytutki.
    30. Szczyt głupoty: Kupić portfel za ostatnie pieniądze
    31. Szczyt grzeczności: Wyskoczyć z okna zamykając je za sobą.
    32. Szczyt pijaństwa: Tak się upić, aby policyjny balonik po nadmuchaniu
    świecił.
    33. Szczyt prostytucji: Puszczać się na Saharze za garść piasku .
    34. Szczyt suszy: Kiedy drzewa chodzą za psami .
    35. Szczyt szczytów: kupa na Mont Everest. :D
    [ 3 ]
    2013-09-29 15:58:09 #1119688
    Co porabiacie w niedzielne popołudnie? Ja od rana siedze na kompie a na potem wlasnie nie mam planów.
    [ 0 ]
    2013-09-29 13:40:10 #1119668
    Gratulacje i powodzenia w dalszym zdobywaniu szczytów!
    [ 0 ]
    2013-09-29 10:42:37 #1119617
    ja tam bym polatał jak BG w dżungli :D
    [ 0 ]
    2013-09-29 11:59:53 #1119652
    Po wielu podejściach w końcu udało mi się zdobyć wczoraj Górkę Śmierci :)
    [ 0 ]
    2013-09-29 11:37:31 #1119640
    Hobby mają fajne, ale niebezpieczne. Gratuluję udanej wyprawy.
    [ 0 ]