- Autor: Mat
- Wyświetleń: 3425
- Dodano: 2013-09-28 / 21:26
- Komentarzy: 20
Remis w meczu Gwardi Opole ze Stalą Mielec
Mistrzowie pierwszej połowy-takie określenie przylgnęło do piłkarzy ręcznych z Opola po 3. rozegranych kolejkach Superligi. Szczypiorniści Gwardii ponosząc bowiem 3 porażki z rzędu w każdej z nich porywali publiczność zdecydowanie lepszą postawą od 30 minuty. Nie wiedzieć czemu w konfrontacji ze Stalą Mielec sytuacja odwróciła się dokładnie o 180 stopni. Ale po kolei.
W sobotę w Opolu, co warto podkreślić, spotkały się dwie ekipy z dolnego rejonu tabeli. Jednak konia z rzędem temu, kto spodziewał się, że w pierwszej połowie goście w hali przy ul. Kowalskiej w ciągu pierwszych 30 minut zostaną rozbici. Po 3 minutach gry, między innymi po bramkach Marka Szpery i Michała Adamuszka, goście prowadzili 2:3. Po kolejnych 4 minutach było już 4:3 dla gospodarzy a objęcie prowadzenia gwardzistom zapewnił po świetnej kontrze Wojciech Knop. Od tego momentu rozpoczął się koncert w wykonaniu gospodarzy. Kiedy w 23 minucie do rzutu karnego podszedł Marko Vukcevic miał do zdobycia 15 punkt dla Gwardii i przy aplauzie pełnej hali z tego zadania wywiązał się bezbłędnie. Z kolei na rzucających zawodników Stali jakby uwziął się Adam Malcher, bramkarz Gwardii i raz po raz zaskakiwał świetnymi interwencjami.
Zobacz także 25-lecie TVN24 w Opolu. Widzowie zaglądają za kulisy pracy stacji
Gwardia tempa nie zwalniała i do szatni obie drużyny schodziły przy stanie 20:9 dla miejscowych. Na początku drugiej odsłony zawodów w Opolu gra toczyła się punkt za punkt. W 35 minucie kolejny raz oko w oko z bramkarzem Stali stanął Vukcević i kolejny raz rzut karny zamienił na gola a tablica wyników pokazała stan 22:12. Wydawało się, że takiej przewagi roztrwonić nie sposób. Ale właśnie od tego momentu o skutecznej grze przypomnieli sobie goście. Bramki Damiana Kostrzewy i Michała Adamuszka sprawiły, że w niewiele ponad 10 minut Stal odrobiła straty do rozmiarów 26:22.
Trener Marek Jagielski próbował wytrącić rywali z uderzenia korzystając z czasu, ale zdało się to na niewiele. Na 5 minut przed końcem goście tracili już tylko 2 punkty do opolskiego zespołu. Rzut Adamuszka w 57 minucie wyrównał stan rywalizacji na 29:29. Przed ostatnim gwizdkiem obie ekipy dołożyły jeszcze po golu i podział punktów stał się faktem.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA







W dyskusji: 20