- Autor: Mat
- Wyświetleń: 4849
- Dodano: 2013-07-14 / 14:15
- Komentarzy: 40
WOPR ostrzega - włącz myślenie nad wodą
Na kąpieliskach w Opolu – Bolko, Silesii i Malinie – od 15 czerwca pracuje w systemie rotacyjnym 80 ratowników. - Każdy słoneczny dzień to zatrzęsienie korzystających z kąpieli. Śmiało możemy powiedzieć, że rok po roku obserwujemy wśród opolan wzrost wypoczywających nad wodą. Ludzie po prostu lgną nad wodę – mówi Dariusz Krawiec, wiceprezes WOPR na Opolszczyźnie. - Niestety cały czas pokutuje wśród nich beztroskie podejście do korzystania z wypoczynku na kąpieliskach. Najgroźniejsze jest przecenianie swoich umiejętności i alkohol – dodaje.
Tegoroczny sezon kąpielowy na Opolszczyźnie nie zdążył się jeszcze rozpocząć na dobre, a smutną statystykę rozpoczęło tragiczne wydarzenie w Malerzowicach. 23 czerwca na terenie niestrzeżonego kąpieliska utonęło dwóch 18 – latków. - Statystyki są bezlitosne. Do 99 procent utonięć i tragicznych wypadków dochodzi na terenie niestrzeżonych kąpielisk. Przypadek Malerzowic pokazuje jak niebezpieczne są akweny pozostawione bez nadzoru ratowników. Stare wyrobiska są szczególnie groźne – zaznacza Krawiec. - Mówimy o kompletnie nieznanych właściwościach zbiorników. Przy brzegu równa linia dna, a wystarczy krok dalej i mamy uskok na 10 metrów – podkreśla wiceprezes opolskiego WOPR.
Zobacz także Autostrada A4. Dwa zdarzenia. Poważne utrudnienia
Złe doświadczenia opolscy ratownicy mają też w kwestii opieki nad najmłodszymi użytkownikami kąpielisk. - To naprawdę wydaje się oczywiste, że rodzice czuwają nad swoimi dziećmi podczas wypoczynku nad wodą. Mówię oczywiste, ale doszło już do tego, że stawiamy znaki przypominające o obowiązku sprawowania opieki wzrokowej nad pociechami. Rodzice muszą pamiętać, że nawet na płytkiej wodzie dziecku może przytrafić się wypadek – podkreśla Dariusz Krawiec.
Użytkownicy kąpielisk na Opolszczyźnie duże problemy mają też z innymi nakazami. Najlepszym tego przykładem jest notoryczny brak kamizelek ratunkowych u miłośników sportów motorowych. - W razie jakiegokolwiek wypadku z udziałem osób, które nie potrafią pływać, pierwsze na dno idą osoby bez kamizelek. Kapok to duże zabezpieczenie i nie powinniśmy świadomie z niego rezygnować – uczula ratownik. Niewykluczone, że na świadomość opolan w kwestii kamizelek wpłynie udział WOPR w kampanii Safe Boating Campaign wywodzącej się z USA. Jej hasło przewodnie to: kamizelka nienoszona nie uratuje Ci życia!
Z obserwacji ratowników wodnych wynika, że wśród korzystających z opolskich kąpielisk wciąż niewiele jest osób, które potrafią i decydują się udzielić podstawowej pomocy medycznej w krytycznych sytuacjach. - W ludziach wciąż pokutuje brak elementarnej wiedzy, a także strach oraz obojętność. Wśród dorosłych niewielki procent stanowią osoby, które w czasach szkolnych bądź w zakładach pracy na różnych kursach liznęły zasad pierwszej pomocy. Światełkiem w tunelu są jednak młodzi ludzie, którzy w związku z licznymi programami prewencji z zasadami bezpieczeństwa nad wodą, w tym także pomocy medycznej, mają teraz do czynienia od podstawówki – podsumowuje Dariusz Krawiec.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA

W dyskusji: 40
Kilka razy widziałem jak tłuste babska o 10 rano piją browary na brzegu a ich pociechy taplają się w wodzie.
Dzieciaki z podstawówki też nie kryją się z piciem browarków nad wodą.
Alkohol to najczęstsza przyczyna utonięć.