• Autor: Mat
    • Wyświetleń: 4827
    • Dodano: 2013-07-14 / 14:15
    • Komentarzy: 40

    WOPR ostrzega - włącz myślenie nad wodą

    (Fot: archiwum)

    (Fot: archiwum)

    Według statystyk Wodnego Ochotniczego Pogotowia na Opolszczyźnie do 99 procent utonięć i wypadków dochodzi na niestrzeżonych kąpieliskach. Opolanie przebywający nad wodą mają problemy z dostosowaniem się do najprostszych nakazów. Często też zbyt lekkomyślnie podchodzą do pilnowania dzieci nad wodą. Wciąż bardzo wąskie jest grono osób, które w razie krytycznych sytuacji potrafią i decydują się udzielić pierwszej pomocy potrzebującym.

    Na kąpieliskach w Opolu – Bolko, Silesii i Malinie – od 15 czerwca pracuje w systemie rotacyjnym 80 ratowników. - Każdy słoneczny dzień to zatrzęsienie korzystających z kąpieli. Śmiało możemy powiedzieć, że rok po roku obserwujemy wśród opolan wzrost wypoczywających nad wodą. Ludzie po prostu lgną nad wodę – mówi Dariusz Krawiec, wiceprezes WOPR na Opolszczyźnie. - Niestety cały czas pokutuje wśród nich beztroskie podejście do korzystania z wypoczynku na kąpieliskach. Najgroźniejsze jest przecenianie swoich umiejętności i alkohol – dodaje.

    Tegoroczny sezon kąpielowy na Opolszczyźnie nie zdążył się jeszcze rozpocząć na dobre, a smutną statystykę rozpoczęło tragiczne wydarzenie w Malerzowicach. 23 czerwca na terenie niestrzeżonego kąpieliska utonęło dwóch 18 – latków. - Statystyki są bezlitosne. Do 99 procent utonięć i tragicznych wypadków dochodzi na terenie niestrzeżonych kąpielisk. Przypadek Malerzowic pokazuje jak niebezpieczne są akweny pozostawione bez nadzoru ratowników. Stare wyrobiska są szczególnie groźne – zaznacza Krawiec. - Mówimy o kompletnie nieznanych właściwościach zbiorników. Przy brzegu równa linia dna, a wystarczy krok dalej i mamy uskok na 10 metrów – podkreśla wiceprezes opolskiego WOPR.

    Zobacz także Wypadek z udziałem motyclisty. Dwie osoby trafiły do szpitala. Są utrudnienia

    Złe doświadczenia opolscy ratownicy mają też w kwestii opieki nad najmłodszymi użytkownikami kąpielisk. - To naprawdę wydaje się oczywiste, że rodzice czuwają nad swoimi dziećmi podczas wypoczynku nad wodą. Mówię oczywiste, ale doszło już do tego, że stawiamy znaki przypominające o obowiązku sprawowania opieki wzrokowej nad pociechami. Rodzice muszą pamiętać, że nawet na płytkiej wodzie dziecku może przytrafić się wypadek – podkreśla Dariusz Krawiec.

    Użytkownicy kąpielisk na Opolszczyźnie duże problemy mają też z innymi nakazami. Najlepszym tego przykładem jest notoryczny brak kamizelek ratunkowych u miłośników sportów motorowych. - W razie jakiegokolwiek wypadku z udziałem osób, które nie potrafią pływać, pierwsze na dno idą osoby bez kamizelek. Kapok to duże zabezpieczenie i nie powinniśmy świadomie z niego rezygnować – uczula ratownik. Niewykluczone, że na świadomość opolan w kwestii kamizelek wpłynie udział WOPR w kampanii Safe Boating Campaign wywodzącej się z USA. Jej hasło przewodnie to: kamizelka nienoszona nie uratuje Ci życia!

    Z obserwacji ratowników wodnych wynika, że wśród korzystających z opolskich kąpielisk wciąż niewiele jest osób, które potrafią i decydują się udzielić podstawowej pomocy medycznej w krytycznych sytuacjach. - W ludziach wciąż pokutuje brak elementarnej wiedzy, a także strach oraz obojętność. Wśród dorosłych niewielki procent stanowią osoby, które w czasach szkolnych bądź w zakładach pracy na różnych kursach liznęły zasad pierwszej pomocy. Światełkiem w tunelu są jednak młodzi ludzie, którzy w związku z licznymi programami prewencji z zasadami bezpieczeństwa nad wodą, w tym także pomocy medycznej, mają teraz do czynienia od podstawówki – podsumowuje Dariusz Krawiec.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 40

    2013-07-15 23:19:00 #1077555
    Dawno temu zrobiłem patent ratownika i przyznam szczerze ze w obecnych czasach ratowałbym tylko kogos z rodziny.Ratownicy nie tylko wodni w prywatnych rozmowach mówia ze po słuzbie nie sa tak chętni do pomocy.Ludzie sa teraz chamscy oskarżaja ratowników o wszystko.
    [ 0 ]
    2013-07-15 19:55:16 #1077482
    Tytuł tego art. woła o pomstę do nieba- czy słowa włącz myślenie nad wodą są ostrzeżeniem???
    [ 0 ]
    2013-07-15 19:22:14 #1077436
    ...z tym myśleniem nad wodą, to raczej jest na odwrót, nie każdemu działają "baterie"..:D
    [ 0 ]
    2013-07-14 18:43:39 #1077118
    tez mi to ratownicy na bolko. posadza kilku dzieciakow z podstawowki wazacych po 30kg na krzeselkach w koszulkach ratownikow co niby pilnuja porzadku. ciekawe czy by mnie uratowały przy mojej wadze 110
    [ 0 ]
    2013-07-14 20:06:42 #1077142
    Włącz myślenie głosi nagłówek, wpierw niech nauczą się czytać. Śmiem twierdzić że tego nie potrafią skoro wchodzą na teren prywatny, bądź na wyrobiska w których obowiązuje zakaz kąpieli. Dodam jeszcze że powinno się zbastować z "alko". Tydzień temu w Osowcu na rowerku wodnym grupa nie tylko młodzieży miała chyba ze trzy kraty piwa. Darli mor*y, polewali się tym piwem jak na podium szampanem się to zazwyczaj robi i omal nie zatopili tego rowerka.
    [ 0 ]
    2013-07-14 19:44:52 #1077136
    alkohol tez wiec nie pijemy jak mamy wejsc do wody.
    [ 0 ]
    2013-07-14 17:43:14 #1077050
    Ja zawsze pływam w kapoku, polecam ;)
    [ 0 ]
    2013-07-14 17:06:53 #1077018
    Bywam często na Bolko.
    Kilka razy widziałem jak tłuste babska o 10 rano piją browary na brzegu a ich pociechy taplają się w wodzie.
    Dzieciaki z podstawówki też nie kryją się z piciem browarków nad wodą.
    Alkohol to najczęstsza przyczyna utonięć.
    [ 0 ]
    2013-07-14 17:12:57 #1077023
    Ciepło jest a pić się chce, alkohol jest jak najbardziej dla ludzi ale jak napisano trzeba włączyć myślenie nie tylko nad wodą ale i powrót do domu.
    [ 0 ]