• Autor: Greg
    • Wyświetleń: 4357
    • Dodano: 2013-06-17 / 08:26
    • Komentarzy: 54

    Wielki jubileusz święta polskiej piosenki za nami

    Wielki jubileusz święta polskiej piosenki za nami

    (Fot. Dżacheć)

    Gala "Opole! Kocham Cię", podczas której na estradzie pojawiły się dziesiątki gwiazd polskiej muzyki, przypominając największe przeboje opolskiego festiwalu była strzałem w dziesiątkę. Trzydniowy festiwal był naprawdę świętem polskiej piosenki, zdaniem wielu - to był jeden z najlepszych festiwali od lat. I nie zepsuje tego nawet fałszująca i kapryśna Joanna Moro.

    50. Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki rozpoczęły koncerty Premier i Debiutów. Publiczność najbardziej doceniła skoczny utwór braci Golców, dzięki czemu aż trzykrotnie wychodzili oni na scenę po odbiór kolejnych nagród. Debiuty zwyciężyła laureatka programu "The Voice of Poland", której brawurowe wykonanie piosenki "Konie" zostało docenione przez telewidzów i opolską publiczność. Koncert rozpoczęła Joanna Moro, która zaśpiewała "Człowieczy los" z repertuaru Anny German. Wykonanie jest szeroko komentowane, sama artystka miała chyba świadomość, że nie wyszło ono najlepiej, bo od razu po występie przeprosiła publiczność, tłumacząc się stresem, jaki wywołuje stanie na scenie opolskiego festiwalu. Moro nie będzie też zapamiętana dobrze przez dziennikarzy, którzy bezskutecznie czekali na krótki wywiad z artystką po koncercie komentując, że może udzieli wywiadu, jeśli któryś z dziennikarzy odwiezie ją potem do Warszawy.

    W SuperJedynkach zaskoczeń nie było. Usłyszeliśmy tam piosenki, znane od miesięcy dzięki stacjom radiowym i telewizyjnym. Potem przyszedł czas na słynny, opolski kabareton. Satyrycy naprawdę się postarali, bowiem zobaczyliśmy niemal same premierowe wykonania. Nie wszystkim na widowni spodobał się monolog Andrzeja Grabowskiego, bo podczas jego wygłaszania część publiczności udała się w kierunku wyjścia. Zaskoczeniem był też występ Czesława Mozila, który zupełnie nie potrafił się odnaleźć w konwencji satyryczno-kabaretowej.

    Zobacz także Autostrada A4. Dwa zdarzenia. Poważne utrudnienia

    "Pięćdziesiątka" Opola zakończyła się wspaniałą, jubileuszową galą. Sentymentalna podróż przez bogatą historię polskiej piosenki, piosenkarzy, instrumentalistów, autorów tekstów i kompozytorów utrzymała była w konwencji, znanej m.in. z koncertu "Zielono Mi" sprzed kilkunastu lat. Wszyscy wykonawcy przez cały czas trwania koncertu siedzieli przy stolikach, podkreślając, że to naprawdę uroczysta gala, a nie kolejny koncert na trasie po Polsce. Nie trzeba było zachęcać publiczności do śpiewania niekwestionowanych hitów Opola - "Niech żyje bal", "Żeby Polska była Polską" czy "Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy".

    - Za pięćdziesiąt lat będzie setne Opole. Części z nas już nie będzie, ale te piosenki nas przeżyją, zostaną. Dziękujemy ich autorom - mówiła Maria Szabłowska podczas koncertu. Takie też było założenie tego koncertu - pokazać, że są w polskiej muzyce takie piosenki, które przeżyją wszystko i wszystkich.

    Podczas gali wręczono Irenie Santor Diamentowy Mikrofon Polskiego Radia. Wzruszona artystka tłumaczyła, że to zasługa jej publiczności - na koncertach, przed telewizorami i radioodbiornikami. Dużo emocji wywołała także Natalia Niemen, która zaśpiewała "Dziwny jest ten świat", a realizatorzy miksowali jej występ z archiwalnym nagraniem Czesława Niemena.

    Trwający pięć godzin koncert mógł się podobać wielu pokoleniom. Patrząc na repertuar można zaryzykować stwierdzenie, że dziś nie powstają już takie przeboje, jak kiedyś. Hity, które będziemy śpiewać za kilkadziesiąt lat. - Kiedyś utwory się pisało, komponowało. Dziś się je produkuje - mówił pianista Włodzimierz Korcz podczas koncertu. Trudno się z nim nie zgodzić.

    Zobacz także Kobieta podpalona w mieszkaniu w Opolu. Policja zatrzymała sprawcę
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 54

    2013-06-18 09:44:30 #1063866
    Jestem ciekaw jak będzie wyglądał festiwal za 25 lat?? Bo z obecnym na dzisiejsze czasy chłamem i muzycznym to ograniczy się do kilku wykonawców chyba ,że ludzie całkowicie się uwstecznią muzycznie i przyjmą ten cały syf jaki panuje teraz w muzyce :-) . oczywiście nie piszę tu o wszystkich współczesnych wykonawcach ale niestety o większości .
    [ 0 ]
    2013-06-17 13:57:39 #1063532
    redaktorzyny, tanie sępy za dwa grosze... ekipa 24op. za kulisami , no cóż szkoda słów
    [ 0 ]
    2013-06-17 10:28:33 #1063441
    3 dzień był najlepszy :)
    [ 0 ]
    2013-06-17 10:07:55 #1063437
    muszę podzielić takim spostrzeżeniem..... o tych z plakietkami na błękitnych smyczach...................... też macie wrażenie, że im mniej ważny posiadacz plakietki tym bardziej mu u szyi majtała ? ;P
    [ 0 ]
    2013-06-17 09:26:33 #1063431
    Górniakowa wiedziała co robi że się nie zgodziła zaśpiewać utwory German bo teraz to by na nią nagonka była...a tak kozłem ofiarnym została Moro:)
    [ 0 ]
    2013-06-17 09:46:27 #1063434
    A co tu tak znowu festiwalowo, to już nic innego się nie dzieje?
    [ 0 ]