• Autor: Mat
    • Wyświetleń: 4759
    • Dodano: 2013-05-12 / 07:00
    • Komentarzy: 32

    Piękno futbolu przy Oleskiej. Odra remisuje 3:3 w doliczonym czasie.

    "Jak on to strzelił?" zdają się zastanawiać zawodnicy Pniówka Pawłowice Śląskiej po trafieniu Sebastiana Deji z 93 minuty spotkania.

    "Jak on to strzelił?" zdają się zastanawiać zawodnicy Pniówka Pawłowice Śląskiej po trafieniu Sebastiana Deji z 93 minuty spotkania.

    Odra w meczu z Pniówkiem 3 razy przegrywała i 3 razy wychodziła na remis. Spory w tym udział, drugim golem dla OKS, miał też Tomasz Drąg.(Fot: Dżacheć)

    Odra w meczu z Pniówkiem 3 razy przegrywała i 3 razy wychodziła na remis. Spory w tym udział, drugim golem dla OKS, miał też Tomasz Drąg.(Fot: Dżacheć)

    6 bramek, dużo ofensywnej gry, kilka zwrotów akcji i wreszcie wisienka na torcie w postaci gola Sebastiana Deji z 93. minuty spotkania. Kibice obecni w sobotę przy Oleskiej 51 na brak wrażeń i futbolowych emocji narzekać nie mogli. Pojedynek na szczycie tabeli III ligi opolsko – śląskiej pomiędzy gospodarzami a Pniówkiem Pawłowice – Śląskie zakończył się remisem 3:3.

    Meczu z 6 bramkami w Opolu kibice nie oglądali przynajmniej od czasu awansu do III ligi. Ostre, sobotnie strzelanie ku rozczarowaniu fanów OKS rozpoczęli jednak goście z Pawłowic Śląskich. W 7. minucie zbyt krótkie wybicie piłki po dośrodkowaniu w pole karne wykorzystał Wojciech Popiel. Pomocnik Pniówka dopadł do bezpańskiej piłki przed polem karnym i zewnętrzną częścią stopy uderzył precyzyjnie pod poprzeczkę bramki kompletnie zaskoczonego Bartłomieja Danowskiego. Na „zebranie szeregów” i wyrównanie gospodarze potrzebowali 6 minut.

    Wtedy to sędzia Piotr Skoczylas z Częstochowy podyktował rzut wolny po faulu na Tomaszu Copiku. Do piłki ustawionej na 20. metrze podszedł Michał Filipowicz i precyzyjnym uderzeniem bezpośrednio na bramkę nie dał szans Zbigniewowi Huczale. Kiedy wydawało się już, że Odra złapała wiatr w żagle natychmiast została „sprowadzona na ziemię”. W 28. minucie walkę o piłkę z Michałem Szczyrbą przegrał Tomasz Drąg. Rozpędzonego zawodnika gości próbował jeszcze, nieudanie, zatrzymać Lukas Klemenz. Ostatecznie piłka trafiła do Tomasza Zyzaka a ten w sytuacji sam na sam nie miał problemów z pokonaniem Danowskiego.

    Zobacz także Kobieta podpalona w mieszkaniu w Opolu. Policja zatrzymała sprawcę

    Prowadzenie Pniówka trwało do 35. minuty spotkania. Wtedy to w pole karne przyjezdnych odważnie wpadł Filipowicz a następnie uderzył na bramkę pilnowaną przez Huczałę. Bramkarz gości strzał sparował wprost pod nogi Drąga a środkowy obrońca OKS niczym rasowy snajper najpierw zamarkował uderzenie a po chwili przytomnie umieścił piłkę w siatce. Kiedy wydawało się, że pierwsze 45 minut obie jedenastki zakończą podziałem strzeleckich łupów kolejny raz prawym skrzydłem zaatakowali podopieczni Mirosława Szwargi. Dwójkową akcję Szczyrba – Zyzak w 44. minucie ponownie wykończył ten drugi i do szatni niebiesko – czerwoni schodzili przegrywając 2:3.

    Niemal cała druga odsłona spotkania to bicie „głową w mur” w wykonaniu gospodarzy. Dobrych okazji na wyrównanie nie wykorzystali kolejno Sebastian Deja, Adam Setla i będący w najlepszej sytuacji z całej trójki – Maciej Michniewicz, który w 70. minucie otrzymał piłkę wyłożoną na strzał od Dawida Łozińskiego, ale fatalnie przestrzelił. Przy każdej z nieudanych prób Odry bramkarz Pniówka dokładnie celebrował wznowienie gry. Na tyle przewlekle, że w końcu został ukarany przez arbitra żółtą kartką za opóźnianie gry. Nie pozostało to też bez znaczenia, bo Piotr Skoczylas w 89. minucie meczu podniósł w górę wyprostowaną dłoń, co oznaczało 5 minut doliczonych do regulaminowego czasu gry.

    Ten bonus piłkarze Dariusza Żurawia wykorzystali wybornie, bo inne określenie na to, co zrobił Deja w 93. minucie byłoby nie na miejscu. Pomocnik Odry opanował piłkę na niemal 30 metrze od bramki Pniówka po czym huknął niczym z armaty. Futbolówka po długim i szybkim locie uderzyła jeszcze w poprzeczkę, żeby już po chwili koziołkować za linią bramkową. Sędzia główny spotkanie zakończył chwilę po tej akcji – marzenie a powtarzane wówczas głośno hasło kibiców miejscowych „jeszcze jeden” musi poczekać do kolejnej ligowej potyczki.

    - Wróciliśmy naprawdę z dalekiej podróży. Piękne bramki, piękne widowisko. Szkoda, że nie udało nam się tutaj zdobyć trzech punktów ale trzeba wziąć ten jeden. Myślę, że w ogólnych rozrachunku on też może być ważny – powiedział po meczu Dariusz Żuraw, trener Odry Opole. - To najładniejsza bramka jaką dotychczas zdobyłem w swojej przygodzie z piłką – przyznał z kolei szczęśliwy Sebastian Deja, pomocnik OKS.

    Zobacz także Kolorowe tratwy ponownie opanowały Odrę. Za nami XXVII Pływadła
    reklama

    Wydarzenia pod patronatem portalu

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 32

    2013-05-12 23:33:42 #1044707
    ..grają jak Borussia Dortmund...
    [ 0 ]
    2013-05-12 20:15:40 #1044536
    że też publiczność nie zrobiła meksykańskiej fali...;)
    [ 0 ]
    2013-05-12 11:37:22 #1044318
    jest słowo `huknął`, ale nie ma `golkipera`;(
    [ 0 ]
    2013-05-12 14:50:11 #1044430
    dzisiaj w Familiadzie trzeba było wymienić polski klub sportowy, który w nazwie ma rzekę. Ostatnią odpowiedzią w tej ich całej tabelce odpowiedzi była Odra Opole :)
    [ 0 ]
    2013-05-12 10:24:27 #1044298
    Remis ale dla kogo tego nie napisali ???
    [ 0 ]
    2013-05-12 09:36:58 #1044286
    Piękno?? patałachy nawet w trzeciej lidze nie potrafią wygrywać... menele niebiesko czerwoni... zlikwidować tych nieudaczników i zaorać stadion na kolejarza
    [ -3 ]
    2013-05-12 11:34:18 #1044315
    uuahahaha piekno futbolu na oleskiej.... kwintesencja swiatowej k...wa pilki na oleskiej
    [ 0 ]
    2013-05-12 11:29:16 #1044311
    ''Piękno futbolu przy Oleskiej'' ??? Drużyna miasta wojewódzkiego przegrywa cały mecz z wioska o liczebnosci mieszkanców 200 i remisuje fuksem na sam koniec. I to jest piekno?
    [ 0 ]
    2013-05-12 10:01:53 #1044293
    "Wisienka na torcie" buuhaha..ale mam ubaw z tej drużyny..
    [ 0 ]
    2013-05-12 09:57:30 #1044291
    Patałachy jakich mało....grają z jakimiś pipidówkami,gdzie na niedziele chłopaki pod remizą strażacką na kacu się zbieraja i jadą dokopać Odrze....Remis ;) przedszkolaki spokojnie tym łamagom by dokopały
    [ -3 ]
    2013-05-12 08:19:54 #1044250
    Jakie Piękno...Napocili się żeby zremisować...;)
    [ 0 ]