- Autor: Greg
- Wyświetleń: 6761
- Dodano: 2013-03-24 / 17:01
- Komentarzy: 52
Tłumy Opolan odwiedziły wielkanocny jarmark w Bierkowicach
Jarmark wielkanocny Muzeum Wsi Opolskiej zorganizowało już po raz 38. To nie tylko okazja do przedświątecznych zakupów, ale też obcowania z tradycją i kulturą ludową. Pracownicy muzeum przypominają wielkanocne zwyczaje, niektóre wciąż kultywowane, inne - już niemal zapomniane.
Dużym zainteresowaniem cieszyły się przede wszystkim wielkanocne ozdoby - pisanki ozdabiane najróżniejszymi technikami, palmy i stroiki.
Zobacz także Fundacja DOM od 35 lat wspiera rodziny. Dziś zaprasza na festyn w centrum Opola
- Moje pisanki są tworzone techniką decoupage. Nazwa brzmi francusko, ale to stara technika pochodząca z Chin - polega na przyklejaniu na jajko wzorów wyciętych z papieru albo serwetki, a potem pokrywaniu go kolejnymi warstwami lakieru tak by stwarzał wrażenie namalowanego - tłumaczy Beata Brzychczyk, która na jarmark przyjechała z Krakowa, choć - jak zaznacza - urodziła się w Opolu.
Jak szacują organizatorzy, jarmark odwiedziło kilka tysięcy osób.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA







W dyskusji: 52
- Ile?
- Cztery worki.
- Synu idź - mówi ojciec.
Na górze babka pyta: - Dobra. Ile płacę?
- 200 zł.
- Hmm, nie mam tyle, ale pan jest dorosły, mi też niczego nie brakuje, może seks?
- Hmm, wie pani, musiałbym się skonsultować z tatą.
- Ale, no wie pan, przecież pan jest dorosły, po co takie pytania?
- Jednak wołałbym zapytać.
- Ale dlaczego?
- No bo w zeszłym roku przedmuchaliśmy 8 ton.
- Dam ci 10 tysięcy jeśli pójdziesz dzisiaj do kościoła!
- Dobra!
Długo nie wracał, więc żona zaczęła się o niego martwić.
Poszła więc do kościoła, patrzy a tam mąż chodzi od ławki do konfesjonału, od konfesjonału do zakrystii, więc go pyta:
- Co tak łazisz zamiast wracać do domu?
- Ty czekaj bo była zrzuta a ja dalej nie wiem gdzie piją.:)