- Autor: Greg
- Wyświetleń: 4858
- Dodano: 2013-02-18 / 12:25
- Komentarzy: 63
Sąd Najwyższy zbada sprawę aresztowania matki z Opola
Przypomnijmy, pod koniec października ubiegłego roku policjanci zatrzymali wieczorem Joannę W., przekazali dwójkę jej dzieci pod opiekę rodziny zastępczej, a kobieta na jedną noc trafiła do aresztu. O aresztowaniu zdecydował sąd, chodziło o niespłacone długi.
Ogólnopolski Komitet Obrony Przed Sektami i Przemocą 26 października ubiegłego roku złożył doniesienie do Prokuratora Okręgowego w Opolu w sprawie - jego zdaniem - bezprawnego aresztowania matki dzieci oraz niewłaściwego potraktowania jej małoletnich dzieci.
Zobacz także Zdarzenie z udziałem pięciu pojazdów we Wrzoskach. Jeden z kierowców zabrany w kajdankach
- 11 stycznia 2013 r. Prokuratura Rejonowa w Opolu odmówiła wszczęcia śledztwa. Od powyższej decyzji odwołaliśmy się do Sądu Rejonowego w Opolu i kilka dni temu otrzymaliśmy postanowienie z sądu w Opolu o przekazaniu naszego zażalenia do Sądu Najwyższego w Warszawie - mówi Ryszard Nowak, przewodniczący Ogólnopolski Komitet Obrony Przed Sektami i Przemocą.
Sąd Najwyższy ma wyznaczyć do rozpatrzenia naszego zażalenia sąd spoza Opola, by nie było podejrzeń o stronniczość w sprawie aresztowania matki z Opola.
Komitet utrzymuje, że policja powinna odstąpić od doprowadzenia do aresztu kobiety ze względu ma małe dzieci. Twierdzi też, że policjanci działali bezprawnie, ponieważ "zapomnieli zabrać za sobą zarządzenia o jej poszukiwaniu i doprowadzeniu do Aresztu Śledczego w Opolu. A więc początkowe zatrzymanie i przesłuchanie pani W. było bezprawne".
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
27 lipca
Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
23 sierpnia
Festiwal Ognia i Wody nad Jeziorem Nyskim. Tysiące widzów i widowiskowy pokaz
23 sierpnia
Domowa hodowla szczurów wymknęła się spod kontroli?Zwierząt może szybko przybywać

W dyskusji: 63
Ona sie nigdzie nie ukrywala od wielu lat przebywala wciaz w tym samym miejscu,chodzila normalnie po ulicach wraz z dziecmi, a wiec skad takie wiadomosci,ze sie ukrywala skoro,ponoc ten Pan maz ma kuratora sadowego to chyba policja i taki kurator odwiedza rodzine w domu podopiecznego i widziala jakie maja warunki z kim zyje,ze ma dwoje dzieci ,zone ,zostal zwolniony z paki jako jeden zywiciel rodziny to co robi kurator takiego podopiecznego spotyka sie chyba w domu ,,a nie w gabinecie prywatnym, ,sprawdza chyba miejsce pracy,zatrudnienie osobiscie ,a nie na gebe co mowi podopieczny z urokiem tulipana opolskiego i nie widziala zony dzieci? to jak to mozliwe,ze kobieta sie ukrywala ? co to za glupoty ktos opisuje ,bo jesli tak to stawiam pytanie co kurator sadowy robil,przez ten czas gdzie spotykal sie z podopiecznym, czy tez policja,czy wogole kiedykolwiek kurator byl w domu podopiecznego ,ktory jest na warunkowym zwolniony ? Przeciez byli malzenstwem i chyba Urzad skarbowy tez mial namiary adresowe o rodzinie nie maja rozdzielnosci majtkowej,to nie mogl sciagnac 2500,zl Panu Tulipanowi Opolskiemu.
8 x 12 miesięcy = 96 miesięcy 2.000 (długu) / 96 miesięcy = 20,83 zł miesięcznie musiałaby spłacą.
Może ja też narobię długu i będe miła jego spłatę w d....