- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 8835
- Dodano: 2012-12-24 / 18:30
- Komentarzy: 9
Wiecie, jak powstają bombki?
Jak wygląda produkcja tych wyjątkowo delikatnych ozdób świątecznych, opowiada Jacek Seweryński. Nie produkuje on okrągłych bombek, bo jak sam mówi, to nudne. W jego pracowni powstają bombki o najbardziej fantazyjnych kształtach. Najpierw trzeba określić, jak ma bombka wyglądać. Na podstawie szkiców plastycy wykonują gipsowe rzeźby. Na ich wzór odlewane są żeliwne formy.
Etap drugi to obróbka szkła. Bombki powstają z długich rurek wyglądających jak świetlówki. Tnie się je na mniejsze kawałki topiąc w ogniu o temperaturze ponad 2 tysięcy stopni - wtedy szkło staje się miękkie jak plastelina. Odpowiednio rozgrzane, wkładane jest do żeliwnych form. Pracujący nad bombkami fachowcy wiedzą z jaką siłą dmuchnąć, by szkło przyjęło kształt formy i nie pękło.
Zobacz także Ciężarówka przewróciła się na A4. Kierowca trafił do szpitala
Gdy ostygną, przezroczyste na razie bombki trafiają do srebrzenia. To najdroższy etap produkcji. Do szklanego wnętrza wlewany jest azotan srebra, następnie bombka zanurzana jest w gorącej wodzie – to powoduje, że srebro osadza się na jej ściankach. Tak przygotowana bombka gotowa jest do malowania.
W zakładzie Jacka Seweryńskiego zdobieniem bombek zajmuje się 7 pań. Każda z nich odpowiedzialna jest za inny etap malowania. Czas zdobienia bombki zależy od poziomu trudności, wzoru i ilości potrzebnych kolorów. Im wzór bardziej skomplikowany, tym dłużej trwa malowanie. Malowanie to jednak nie koniec pracy. Wiele bombek jest dodatkowo pokrywanych brokatem, do niektórych doczepiane są skrawki materiału, piórka czy pompony.
Przedostatnim etapem produkcji jest równe obcięcie czubka i zamontowanie metalowej zawieszki. Następnie otulone wiórami, lub bibułą bombki trafiają do kartonów. A te – do sklepów lub na statki, które transportują je na cały świat.
Od pojawienia się pomysłu na nową bombkę do momentu, gdy trafia ona do sklepu mija średnio 8 miesięcy.
Za ręcznie robioną bombkę, która w polskim sklepie kosztuje 20 zł, klient w USA musi zapłacić średnio 35 dolarów czyli około 100 złotych. Trzy razy tyle płaci nabywca w Dubaju, czy Moskwie. Nie zawsze bombka powstaje z jednego kawałka szkła. Najciekawsze modele składają się z kilkudziesięciu sklejonych ze sobą fragmentów. Za najdroższe, dostępne tylko w bardzo ekskluzywnych sklepach, trzeba zapłacić nawet 500 dolarów.
Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
rep: Krzysiek
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki










W dyskusji: 9
Podjeżdża Jasiu i mówi:
- co zrobisz za 100 zł?
- wszystko.
- to się k**wo pakuj jedziemy murować! :)