Swoimi wypowiedziami podczas spotkania w Opolu prezes PiS wzbudził zainteresowanie nie tylko polskich mediów.(Fot. archiwum)
- Tyle praw Niemców w Polsce co Polaków w Niemczech. To co mamy obecnie to sytuacja nienormalna. Winne są temu elity o miękkim, słabym poczuciu tożsamości narodowej – mówił prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński podczas sobotniego spotkania w auli Uniwersytetu Opolskiego.
Dziś na te słowa zareagował zarząd Związku Niemieckich Stowarzyszeń w Polsce.
Zobacz także Mieszkańcy Opola poszukiwani listami gończymi
- Jako Niemcy w Polsce pragniemy w obliczu pojawiających się od dłuższego czasu ataków przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości skierowanych w stronę obywateli polskich narodowości niemieckiej, podziękować wszystkim politykom, partiom, stowarzyszeniom, dziennikarzom, naukowcom, urzędom i osobom prywatnym za tak powszechne zajęcie krytycznego stanowiska wobec atakowania praw mniejszości narodowych. Dziękujemy serdecznie za dostrzeżenie zasadniczej różnicy pomiędzy sytuacją Polaków w Niemczech a Mniejszości Niemieckiej w Polsce, ich różnych potrzeb i historycznego kontekstu. Wszystkie te reakcje dają nam poczucie, że ataki, których ukoronowaniem były słowa prezesa Jarosława Kaczyńskiego 08.12.2012 w Opolu nie mogą mieć miejsca w Rzeczypospolitej tak jak i skłócanie społeczeństwa z wykorzystaniem delikatnej tematyki narodowej dla własnych celów politycznych - czytamy w oświadczeniu.
- Lękiem napawa nas posługiwanie się populistycznymi wezwaniami do marszu wymierzonego w spokój regionu, który wysiłkiem setek tysięcy naszych członków oraz mieszkających z nami Polaków w ostatnich 22 latach udało się uczynić ziemią, którą abp A. Nossol nazwał „ziemią pojednanej różnorodności”. Nikt, w tym również Mniejszość Niemiecka, nie kwestionuje państwowej przynależności Śląska stąd bałamutność hasła „Tutaj jest Polska” staje się wyjątkowo szkodliwa - podkreślają autorzy oświadczenia.
- Smuci nas także fakt, że wypowiedzi właśnie w takiej tonacji odbiły się szerokim zagranicznym echem. To właśnie ataki J. Kaczyńskiego na mniejszość niemiecką cytowały najpoczytniejsze niemieckie dzienniki, a zagrożenie radykalizmem, jakie reprezentuje PiS mocno podkreśliła organizacja europejskich mniejszości narodowych FUEN. Jako obywatele polscy pragniemy, aby Rzeczpospolita Polska była postrzegana jako kraj tolerancyjny, otwarty, będący domem dla wielu różnych kultur. Jednak cenimy sobie fakt, że sytuacja mniejszości narodowych, w tym także niemieckiej, w Polsce może liczyć na uwagę także zagranicznych obserwatorów wtedy, gdy napotyka na zagrożenia.
Kończąc pragniemy wyrazić nadzieję, iż Niemcy w Polsce przestaną być piłką w politycznej grze Prawa i Sprawiedliwości, a jednocześnie liczymy na wsparcie w zwalczaniu groźnych, radykalnie ksenofobicznych tendencji, jakie w ostatnim czasie zauważył nawet prezydent Bronisław Komorowski. Ufamy, iż aktywnie przestrzegane będą słowa Pana Premiera Donalda Tuska, iż w Polsce „na mniejszości nie będzie żadnego polowania.
Zobacz także 18 lat temu żywioł zniszczył ponad sto domów. Balcarzowice pamiętają ten dzień GALERIA
W imieniu zarządu Związku Niemieckich Stowarzyszeń w Polsce oświadczenie podpisał Bernard Gaida.

W dyskusji: 431
tych panow!
A te najwieksze krzykacze, które to mieszkają w Opolskim i jadą po niemcach to zwykłe emigranty, przesiedlali wasze rodziny na śląsk zeby spolszczyć te ziemie, a ze się nie dali i utworzyli sobie mniejszosc niemiecką to teraz boli wszystkich. Jak się komuś niemiec na śląsku (tam gdzie jego miejsce jest) nie podoba to proszę się zapytać dziadka lub babci skąd was tu przesiedlono i wracajcie do północnej polski.