- Autor: Greg
- Wyświetleń: 5333
- Dodano: 2012-10-31 / 14:38
- Komentarzy: 179
Ministerstwo Sprawiedliwości zakończyło kontrolę w opolskim sądzie
- Skazana Joanna W. wiedziała o toczącym się postępowaniu wykonawczym, nie wykazywała żadnej inicjatywy przekazania sądowi informacji o swojej sytuacji osobistej, rodzinnej czy też majątkowej, ani nie informowała sądu o ewentualnej zmianie wskazanego adresu dla doręczeń - informuje Patrycja Loose, rzecznik prasowy Ministra Sprawiedliwości. Wcześniej ten sam fakt podkreślał sędzia Hubert Frankowski, wiceprezes Sądu Rejonowego w Opolu.
Ministerstwo Sprawiedliwości zwróciło uwagę na przewlekłość postępowania egzekucyjnego, prowadzonego przez komornika w okresie od 18 lutego do 28 sierpnia 2011r. Wizytator odnotował także bezczynność sądu w okresie od 17.05.2012r. do 16.10.2012r., choć zaznaczył, że kilkumiesięczne okresy bezczynności nie miały bezpośrednio wpływu na fakt zatrzymania skazanej w dniu 23.10.2012r.
Zobacz także Zderzenie trzech samochodów w Suchej Psinie. W akcji dwa śmigłowce LPR. AKTUALIZACJA
Jednym z błędów opolskiego sądu było też nieprzekazanie wezwania do dobrowolnego stawiennictwa do Aresztu Śledczego w wyznaczonym terminie celem odbycia zastępczej kary pozbawienia wolności na adres do korespondencji podanej przez Joannę W. - lecz wysłanie wezwania na adres zameldowania. Takie zachowanie jest nieprawidłowe tym bardziej, iż zawiadomienie o terminie posiedzenia Sądu w dniu 15.12.2011r. i postanowienie o zastępczej karze pozbawienia wolności zostały prawidłowo wysłane na wskazany adres do korespondencji, a nie na adres miejsca zameldowania. Należy jednak zauważyć, iż skazana Joanna W. nie odebrała postanowienia Sądu o zastępczej karze pozbawienia wolności przesłanego na wskazany adres korespondencji.
Wydział Karny Sądu Rejonowego w Opolu nie dysponował informacją, iż skazana Joanna W. jest kobietą samotnie wychowującą dzieci. Okoliczność ta jest o tyle istotna, że sąd kierując orzeczenie o pozbawieniu wolności do wykonania, zawiadamia sąd opiekuńczy, jeśli zachodzi potrzeba opieki nad dziećmi osoby skazanej. Tym samym jeżeli sąd nie posiadał wiedzy o tym, iż skazana samotnie wychowuje dzieci, to nie ciążył na nim obowiązek do powiadamiania sądu opiekuńczego.
Orzeczenie Sądu Rejonowego w Opolu o zamianie kary grzywy na zastępczą karę pozbawienia wolności z dnia 15 grudnia 2011 r., jak i przesłanki wydania tego orzeczenia, znajdują ochronę art. 178 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i nie podlegają kontroli Ministerstwa Sprawiedliwości.
Minister Sprawiedliwości skierował pismo nadzorcze do Prezesa Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu o stwierdzonych przez sędziów wizytatorów uchybieniach w zakresie sprawności postępowania wykonawczego celem wyeliminowania ich w praktyce przez organy postępowania wykonawczego.
Zobacz także Wypadek z udziałem motyclisty. Dwie osoby trafiły do szpitala. Są utrudnienia
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA

W dyskusji: 179
Oburzeni autorzy
W myśl obecnych przepisów Joanna W. nawet ze znacznie mniejszą niezapłaconą grzywną i wychowując pięcioro dzieci, nie miałaby szans na zawieszenie kary więzienia bądź odstąpienie od niej przez sąd, ze względu na „właściwości lub warunki osobiste ukaranego”. Obok zniesienia dolnej granicy grzywien, za niezapłacenie których idzie się do więzienia, z przepisów KKS zniknął tak właśnie brzmiący zapis.
– Politycy wypowiadający się tak kategorycznie i zrzucając winę na sąd, powinni przyjrzeć się przepisom, które sami uchwalili – mówi Waldemar Krawczyk.
Nowelizowanie przepisów, które doprowadziły do tej sytuacji, zaczęło się 9 marca 2011 r. Wtedy do marszałka Sejmu wpłynął projekt zmian w kodeksach: karnym, skarbowym, wykroczeń i kilku innych, podpisany przez Donalda Tuska.
Jedną z generalnych przesłanek, jak napisano w uzasadnieniu, była rezygnacja z odraczania wykonania kary grzywny lub rozkładania jej na raty. Rządowi chodziło również „o zlikwidowanie bezkarności osób, które miały małe grzywny (do 500 zł) i gdy egzekucja okazywała się bezskuteczna, nie było innego sposobu wykonania takiej kary”.
Za takimi zmianami głosowali posłowie PO, PSL, SLD i SdPl, np. Adam Szejnfeld (PO) czy Jerzy Wenderlich (SLD), którzy dziś tak ostro oburzają się na działania sądów i policji.
Całość o pt. Kara za pomysły posłów
www*nto*pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20121026/POWIAT01/121029584
tak ,też to czytałem ,to mówiła p.Joanna,może troche przefarbowała albo dziennikarz przefarbował,bo pózniej mówiła cos zupełnie innego,w każdym razie do poznania prawdy potrzebne jest stanowisko drugiej strony, w tym wypadku policji ,które to można było też w mediach przeczytac,no ale wiadomo,media kłamią