• Autor: Mat
    • Wyświetleń: 3627
    • Dodano: 2012-10-17 / 11:19
    • Komentarzy: 25

    Wiadukt przy Ozimskiej droższy o 600 tysięcy złotych

    Oddany do użytku w ubiegłym roku wiadukt okazał się dla Opola droższy o 600 tysięcy złotych.(Fot: archiwum)

    Oddany do użytku w ubiegłym roku wiadukt okazał się dla Opola droższy o 600 tysięcy złotych.(Fot: archiwum)

    Taką kwotę wywalczyła w sądzie firma Sanel – wykonawca wiaduktu. Od Miejskiego Zarządu Dróg w Opolu domagała się w sumie 2 milionów złotych za wykonane, ale nie uznane prace. Podstawowy koszt budowy obiektu przy ul. Ozimskiej wynosił 27,4 miliona złotych.

    Początkowo firma Sanel twierdziła, że należy się jej dodatkowa kwota 2 milionów złotych za materiały i wykonane prace dodatkowe. Ostatecznie, w ramach ugody do której wykonawcę wiaduktu i MZD wezwał Sąd Arbitrażowy w Opolu, żądania firmy skończyły się na kwocie o połowę mniejszej. Miejski Zarząd Dróg także takiej kwoty płacić nie zamierzał, żądania uznając za bezzasadne.

    - Firma Sanel chciała na przykład 275 tys. zł tylko za to, że po przetargu na wniosek miasta zmieniono organizację ruchu w czasie budowy wiaduktu – mówi Mirosław Pietrucha, wicedyrektor MZD. - Nie wykazano jednak w żaden sposób skąd taka, a nie inna kwota. Arbiter rozstrzygający w sprawie zmniejszył roszczenie do 50 tysięcy, ale nadal tak jak w pierwszym przypadku, nie zostało to udokumentowane – podkreśla Pietrucha.

    Zobacz także Jedna z najbardziej niezwykłych tradycji na Opolszczyźnie. Zobaczcie kwietne dywany

    W ramach ostatecznej ugody między obiema stronami sąd uznał, że MZD musi dopłacić wykonawcy 612 tysięcy złotych. - Nie ma już środków odwoławczych i sprawa jest zakończona. Nasz upór doprowadził do zracjonalizowania żądanej kwoty - ocenia Pietrucha. - Kwota którą musimy zapłacić została zabezpieczona wcześniej w budżecie MZD. Kwestia rozliczeń z wykonawcą jest zamknięta - dodaje wicedyrektor MZD.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 25

    2012-10-17 14:45:43 #928880
    Dziwi mnie fakt, że mimo wcześniejszych przetargów, z góry określonych w nich kwot i zadań do wykonania mają miejsce spory o dodatkowe pieniądze. Jeśli miasto zleca dodatkowe prace to zapewne jest podpisywany aneks do umowy z zakresem i kosztem tych prac na co wykonawca się godzi. Wynika z tego, że nic tylko trzeba stawać do przetargów, wygrywać je a po wykonaniu zadania sądzić się o dodatkową kwotę. Przecież to jest paranoja.
    [ 0 ]
    2012-10-17 21:34:15 #929308
    Taka kwota, gdyż część pieniędzy musi trafić do portfela wykonawców (naciągaczy). Wszędzie pełno złodziei i oszustów!
    [ 0 ]
    2012-10-17 11:23:51 #928732
    Ja nie wiem jak są zawierane te umowy że później i tak trzeba dopłacać do tego wszystkiego...
    [ 0 ]
    2012-10-17 13:27:42 #928840
    Co to jest 600 tysięcy hehehe....jak budowali narodowy na same nagrody 4 miliony poszło a efekty jakie sa wczoraj można było zobaczyć ....
    [ 0 ]
    2012-10-17 11:58:05 #928775
    To po co są przetargi jak i tak trzeba później dopłacać bo firma w kosztorysie się rozjechała. a za przeciąganie oddania wiaduktu do użytku to firma Sanel już nie poczuwa się do zapłacenia kary .
    [ 0 ]