Jednego z napastników zatrzymali obywatele. Chwilę później trafił do policyjnej pakamery.
(fot: Seeb)
Chwilę po 14.00 do salonu jubilerskiego przy ulicy Ozimskiej w Opolu wtargnęło dwóch zamaskowanych mężczyzn. Napastnicy rozbili siekierą jedną z gablot, po czym zabrali część towaru i zaczęli uciekać.
Jak udało nam się ustalić, w pościg za bandytami udała się ekspedientka z salonu. Jednego z napastników dzięki reakcji świadków udało się zatrzymać na parkingu szpitala przy ul. Reymonta w Opolu.
- Trwają poszukiwania drugiego z mężczyzn, a na miejscu zdarzenia śledczy prowadzą niezbędne czynności - informuje podinsp. Jarosław Dryszcz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.
:-D Co oni sobie myśleli? Że zrobią napad na jubilera, uciekną na piechotę a dalej jakoś to będzie? Nie wyobrażam sobie co musieli mieć w głowie ci kolesie...no cóż, ludzie nie przestają mnie zadziwiać swoją pomysłowością a najczęściej głupotą.
Pracy niema w urzedzie pracy same oferty od zlodzieji zatrudniajacych na czarno jesc czeba wiec nic inego jak wziasc pistolet na kapiszony i obrabowac jakis bank albo jubilera lub kantor
Bieda bezrobocie głod ubóstwo. Fura Drabika juz stoi (to biało czarne bmw serii 6). Ten to jest niezły agent chodzą słuchy że oficjalne zarejestrowany jest w urzedzie pracy a wiadomow że to własciciel jubilera na ozimskiej. Szkoda ze skarbówka nie zajmuje sie takimi spryciarzami tylko sprzedawcami w kiosku ruch co to 1000zł miesięcznie zarabiają na śmieciówce i czasem zapomną wydać paragon za bilet mzk. By zyło się
Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że przeglądając tę stronę wyrażasz zgodę
na zapisywanie na Twoim komputerze niezbędnych do jej poprawnego funkcjonowania plików
cookie.
Więcej informacji na temat plików cookie znajdziecie Państwo na stronie
polityka prywatności.
Kliknij tutaj, aby wyrazić zgodę i ukryć komunikat.
W dyskusji: 68